Wyślij odpowiedź

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.
Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, podaj nazwę miasta, w którym znajduje się nasz JK AZS:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: Ania (Druzgotek)
« dnia: 2011-11-09, 15:36:34 »

Ja również przyłączam się do gratulacji  dla " niezniszczalnego Radka" ( tak został nazwany na stronie regat). BRAWO!!!!
Wysłany przez: Marek RoEs
« dnia: 2011-11-09, 14:33:19 »

Gość z tego Radka! Szczerze gratuluję i podziwiam!
Wysłany przez: Marek "Kiwi"
« dnia: 2011-11-09, 08:27:31 »

Najwazniejsze ze Radkowi udalo sie szczesliwie regaty ukonczyc :) Dzis rano o 06.53
naszego czasu przekroczyl linie mety.Gratuluje.
Wysłany przez: jachu
« dnia: 2011-11-02, 15:05:52 »

Być może ktoś robi Radkowi niedźwiedzią przysługę, pomijając fakty czy zamieszczając nieścisłe informacje. Nie sądzę, aby było to za wiedzą Radka, który miał wiele innych problemów do załatwienia. Przecież znamy Radka!
Dla mnie jego upór w dążeniu do celu jest wart najwyższej nagrody. Co prawda z góry było wiadomo, że na tej łódce nie zajmie miejsca w czołówce regat, więc sukcesem będzie ukończenie wyścigu i dopłynięcie do mety. Pamiętajmy, że kilkunastu żeglarzy już się wycofało a jeden zginął tuż przed startem.
Ze swej strony mogę napisać tylko jedno - Radek zaimponował mi swoją walecznością. Życzę mu powrotu z tarczą i mam nadzieję, że będę mógł pogratulować mu osobiście.
Pozdrawiam z Ustki
Edward Zając

Zglosilem to do teamu Radka juz dosc dawno mailem. Olali. Rozmawiali z nimi inni ludzie. Jakos nie wplynelo to na uzupelnienie informacji . Widac sa swiadomi tego ze info jest "klamstwem" lub piszac inaczej "mija sie z prawda".
Wysłany przez: Marek "Kiwi"
« dnia: 2011-10-31, 08:00:12 »

David na nowatorskim "Team Work Evolution" wczoraj wieczorem przekroczyl mete bijac
rekord II odcinka regat . Srednia predkosc 7,53 wezla. Radek ma jeszcze do mety 1200Mm. Aktualnie plynie na koncu calej stawki ( Proto+Serie)
Wysłany przez: Edward Zając
« dnia: 2011-10-26, 23:10:46 »

Być może ktoś robi Radkowi niedźwiedzią przysługę, pomijając fakty czy zamieszczając nieścisłe informacje. Nie sądzę, aby było to za wiedzą Radka, który miał wiele innych problemów do załatwienia. Przecież znamy Radka!
Dla mnie jego upór w dążeniu do celu jest wart najwyższej nagrody. Co prawda z góry było wiadomo, że na tej łódce nie zajmie miejsca w czołówce regat, więc sukcesem będzie ukończenie wyścigu i dopłynięcie do mety. Pamiętajmy, że kilkunastu żeglarzy już się wycofało a jeden zginął tuż przed startem.
Ze swej strony mogę napisać tylko jedno - Radek zaimponował mi swoją walecznością. Życzę mu powrotu z tarczą i mam nadzieję, że będę mógł pogratulować mu osobiście.
Pozdrawiam z Ustki
Edward Zając
Wysłany przez: jachu
« dnia: 2011-10-17, 12:00:07 »

I proszę zmieńcie na głównej ze to łódka "własnej konstrukcji" , Radek jej nie zbudował  ...
Wysłany przez: jachu
« dnia: 2011-10-16, 22:54:55 »

Napisze wiecej na stronach oficialnych calbudteam takze nie ma nic wspomniane o tym kto zbudowal ta lodke. Szkoda ....
Wysłany przez: Marek "Kiwi"
« dnia: 2011-10-14, 17:40:48 »

Wysłany przez: Marek "Kiwi"
« dnia: 2011-10-14, 15:51:31 »

http://tracking.transat650.net/carte/etape-2.html

Tu jest tracking II etapu. Tez podziwiam Radka za upor i konsekwencje w realizacji marzen. Mam nadzieje ze uda Mu sie regaty szczesliwie ukonczyc. Radek wlozyl w lodke wiele pracy ale nie On ja zbidowal a plywajacy aktualnie po naszych wodach na "Procyonie" Piotrek Czarniecki.To On kupil plany od Dudleya Dixa wraz z licencja na budowe i blyskawicznie lodke zbudowal. Niestety choroba pokrzyzowala Jego plany.
 Radek lodke odkupil. Bylo o tym w prasie oraz w internecie na stronach i Piotra (budowa)
i Radka.
Wysłany przez: Ania (Druzgotek)
« dnia: 2011-10-13, 23:37:13 »

Z ulgą przyjęłam wiadomość, że Radkowi ( mimo awarii jachtu) udało się wczoraj dopłynąć do Funchal na Maderze i tym samym już dzisiaj wystartował w drugim etapie (ok 3100 Mm) regat MINI TRANSAT.  Dawno nie spotkałam tak zaciętego, konsekwentnego żeglarza ( za wyjątkiem Henia Widery  :) ), a ponieważ jest NASZ i do tego bardzo sympatyczny, to zachęcam wszystkich do kibicowania i trzymania kciuków.
Zmagania na Atlantyku można obserwować na stronie regat. Zachęcam też administratorów  do umieszczenia linka na widocznym miejscu naszej strony, bo są to bardzo emocjonujące zmagania. Radek ma ciężką łódkę własnej produkcji, więc pewnie niewielkie szanse zawalczenia  z nowoczesnymi konstrukcjami, ale sam udział w tych regatach to już sukces, a ich ukończenie to sukces niewątpliwy, czego mu z całego serca życzę.