Autor Wątek: Dokarmiamy zwierzynę? [było: Co się dzieje?]  (Przeczytany 7898 razy)

Ania (Druzgotek)

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 168
Odp: Co się dzieje?
« Odpowiedź #15 dnia: 2010-02-03, 00:26:21 »
Och Norku, jestem pełna podziwu dla całej waszej trójki. Strona rozrasta się i przyjemnie jest tu  zaglądać .

Marek RoEs

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 271
Odp: Co się dzieje?
« Odpowiedź #16 dnia: 2010-02-03, 07:58:09 »
Ja również z dużą przyjemnością wchodzę na naszą świetną stronę. Właśnie dzięki takim pozycjom, o których tu jest mowa. Praca naszych webmasterów jest doskonała.
Aniu! Zdjęcia bombowe!!!
Niestety! Nie wszystko jest takie piękne. Czytajcie Kulińskiego. Podkomisja zakończyła pracę nad ustawą o sporcie. Został przyjęty projekt chyba w brzmieniu pierwotnym, przynajmniej w punktach dotyczących nas (art. 66). Teraz ustawą zajmie się komisja, ale doświadczenie uczy, że to co najważniejsze to już się odbyło.

Norbert (Sniga)

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 265
Odp: Co się dzieje?
« Odpowiedź #17 dnia: 2010-02-03, 12:55:44 »
Teraz jestem na etapie wrzucania na You Tube filmu z koncertu Janka z 2009r. Oczywiście zrobię osobną stronkę do oglądania co by nie trzeba było szukać po portalu You Tube. Jak czas pozwoli to może jakieś następne dołożę.

Marek RoEs

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 271
Odp: Co się dzieje?
« Odpowiedź #18 dnia: 2010-02-04, 16:50:59 »
Ekipa narciarska, to znaczy załogi Snigi i Szamana dotarły szczęśliwie do celu. Są w Karpaczu. Warunki hotelowe mają dobre. W Karpaczu śniegu jest tyle co u nas. W górach zapewne więcej. Pozdrawiają.

Ania (Druzgotek)

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 168
Odp: Co się dzieje?
« Odpowiedź #19 dnia: 2010-02-04, 19:32:07 »
No, u nas śniegu dużo mniej, dzięki spychaczowi, Tadziowi , Markowi, Andrzejowi, Jackowi i bosmanowi. Dużo tych hałd wylądowało w jeziorze i jest już gdzie zaparkować.  Dzisiaj rano pies z mariny zagryzł u nas sarenkę , która przychodziła w poszukiwaniu jedzenia.Okropność! Rejka podobno trzymała się z boku. Swoją drogą zastanawiam się czy nie można by  jesienią załatwić jakiegoś balotu siana i zostawić po drugiej stronie drogi do Klubu. Może nasz Gajowy
coś podpowie?

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
Odp: Co się dzieje?
« Odpowiedź #20 dnia: 2010-02-04, 20:03:34 »
Ja nie Gajowy, ale przekalkulowuję z konia...  :o

Zakładając, że zwierzaków kilka i będą chętnie jeść to balot siana = kostka to na jeden - dwa dni, balot = rolka na góra dwa tygodnie, tak sądzę. W lesie na pewno dostają mniej/rzadziej. Teraz trochę nie jestem na bieżąco, ale z wcześniejszych zimowych spacerów kojarzę, że paśniki bywają napchane i nie objedzone, a siano już zleżałe. Ale to było przed tak grubym śniegiem i silnymi mrozami.  ::)

Kostka to parę - kilka złotych, gorzej z transportem i przechowywaniem. Bo raczej nie można wywalić na łąkę wielkiej sterty, takie siano po paru deszczach straci wartość.

Ania (Druzgotek)

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 168
Odp: Co się dzieje?
« Odpowiedź #21 dnia: 2010-02-04, 20:43:17 »
Myślę , że trzeba poradzić się fachowca. Z drugiej strony, wiosną często się włóczę po niemieckich polach i tam wszędzie widać takie baloty pozostawione
dla zwierzaków.

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
Odp: Co się dzieje?
« Odpowiedź #22 dnia: 2010-02-06, 20:40:02 »
Jeśli macie ochotę pomóc Ani w  dokarmianiu zwierząt pojawiających się na naszej przystani, to po konsultacji m.in. z googlami donoszę uprzejmie, że warto do Ani podrzucać:
marchew, kapustę, buraki, jabłka, wysuszony (bez śladu pleśni i masła) chleb.   :D

Można jeszcze ziarna zbóż, kukurydzę, siano, pęczki suszonych gałązek malinowych, pokrzyw czy wierzb, ale to raczej abstrakcyjna dla nas część menu.  ::)
Tzn. obadam temat siana i może uda mi się czasem jakiś balot w bagażnik upchnąć, ale może być ciężko z tym upychaniem w sedanie...  :o

Lepiej do Ani niż samemu, bo ona już będzie wiedziała, kiedy, gdzie i ile zaserwować.  :D

Ania (Druzgotek)

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 168
Odp: Dokarmiamy zwierzynę? [było: Co się dzieje?]
« Odpowiedź #23 dnia: 2010-02-07, 00:23:07 »
No to ja dodam za Dominiką, że absolutnie nie dokarmiamy ich na przystani tylko po drugiej stronie drogi, w okolicach pola refulacyjnego. Z przystani wręcz je przeganiamy ( tak jak dzisiaj wieczorem bosman z chłopakami z " Corsy") żeby uniknąć takich sytuacji jak zagryzienie przez psy.
Swoją drogą muszę wspomnieć o naszych studentach, którzy może dla Was niewidoczni, jednak przez całą zimę pomagają bosmanom. Odśnieżanie dachu hangaru , wiaty nad "Gaudeamusem", drogi dojazdowej i pomoc w sytuacjach kiedy bosmani potrzebują wsparcia to właśnie ich zasługa.

Marek RoEs

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 271
Odp: Dokarmiamy zwierzynę? [było: Co się dzieje?]
« Odpowiedź #24 dnia: 2010-02-07, 08:11:26 »
Brawo, Studenci!
Z moich obserwacji wynika, że od kilku lat mamy coraz lepszą młodzież. Widać ich przy akcjach na rzecz Klubu i przy zabawie. Bardzo to cieszy. Oby tak dalej.

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
Odp: Dokarmiamy zwierzynę? [było: Co się dzieje?]
« Odpowiedź #25 dnia: 2010-02-07, 09:56:00 »
Widać ich przy akcjach na rzecz Klubu i przy zabawie.

Miło będzie także na forum naszych studentów widzieć. :D