Autor Wątek: kwr  (Przeczytany 20730 razy)

M@rek

  • Gość
Odp: kwr
« Odpowiedź #15 dnia: 2012-06-26, 08:07:18 »
Radku, tez jestem za pelna transparentnoscia pomiarow.Tez niektore parametry pewnych jachtow budza moje watpliwosci a na dodatek powszechnie znane sa praktyki "przystosowania" jachtow do wazenia :)
Co do Twojej Dixie to dane typowego jachtu sa ogolnie dostepne na roznych stronach w internecie np.
http://www.udkik.dk/app/yyshow.jsp?id=DIXIE27&pr=1456  Przy deklarowanej lub zmierzonej wiekszej masie czy dlugosci w linii wodnej zanurzenie MUSI byc wieksze, no chyba ze zmienisz balast.
 Zmierzenie zanurzenia i dlugosci w linii wodnej jest proste i mozliwe w kazdym momencie bez dodatkowych kosztow wynajecia dzwigu i wagi. Mozna to zrobic w obecnosci wszystkich zainteresowanych bezposrednio po biegu i w ten sposob sprawe ostatecznie wyjasnic. Osobiscie jestem przekonany ze sugestie o nierzetelnym
pomiarze Orsona sa bezpodstawne. To nowoczesna lodka a Andrzej jest swietnym zeglarzem, ktory swoje
umiejetnosci potwierdzil nie raz zdobywajac Mistrzostwo Polski w morskich regatach.
 Na koniec, KWR jest nie jedyna funkcjonujaca formula, mozna pomierzyc sie w ORC majac nadzieje ze sedziowie dostrzega mozliwosci liczenia czasu wg performance line a nie jedynie w time on time.

xante

  • Gość
Odp: kwr
« Odpowiedź #16 dnia: 2012-06-26, 15:53:41 »
Witam Marku,Nic takie nie pisałem o nierzetelnym pomiarze Orsona.Tylko o nierzetelności mierniczych,którzy pomierzyli zanurzenie mojej łódki(bez ważenia) w piątek przed Regatami Dni Morza i Adam obiecał mi,że zrobić w ten sam sposób pomiar innych,m.in.czerwonego.Nie zrobił tego więc zgłosiłem protest techn.na czerwonego i Orsona,nie dlatego,że coś personalnie do nich mam, dla zasady.Specjalnie Adam przywiózł przyrząd do pomiaru czołowych jachtów biorących udział w regatach, bo taka deklarację złożył w maju. Ale pomierzyli tylko mnie (-5cm)i Golfsztroma,Zdzichu b.nalegał(-6cm),i nikogo więcej.Dlaczego?Bo pomiary nie zgadzały się z ich oczekiwaniami.Andrzej odmówił pomiaru cyt.:nie mam wagi,a poza tym przypłynąłem zapakowany na regaty.Tak jakby inni mieli puste łódki.Dlatego uważam,że mierniczy zapędzili się za daleko,pogubili się bidulki.
 A ORC,owszem czemu nie?Biały ma KWR,ale Rysiek widząc co robią mierniczy z pomiarami tej łódki,podziękował za start w Regatach D.M. w tej formule.

M@rek

  • Gość
Odp: kwr
« Odpowiedź #17 dnia: 2012-06-26, 18:45:05 »
Radku, ja sam chcialbym zmierzyc jeszcze raz zanurzenie, bo przy ostatnim wazeniu tego chyba nie zrobilismy a w stosunku do pierwszego pomiaru przybylo mi ponad 100 kg( wc, ogrzewanie,drugi akumulator,nowe 10 cm materace, plyta na wregu itp.) Z pomiaru ORC (na podstawie skanu kadluba z bazy danych i rzeczywistej wagi) wynika ze powiniennem miec 142-143 cm zamiast 140.
  Rzetelne pomiary sa w naszym wspolnym interesie i dlatego sugeruje zeby przed pomiarami armatorzy podpisywali oswiadczenie ze jacht do pomiaru przygotowali zgodnie z przepisami klasy. Jesli w trakcie okaze sie ze tak nie jest( pochowane kanistry i butelki z woda itp.) delikwent powinien byc wykluczony ze startow w klasie ze wzgledu na swiadoma probe oszustwa a taki fakt upubliczniony.

xante

  • Gość
Odp: kwr
« Odpowiedź #18 dnia: 2012-06-26, 20:33:23 »
Dziękuję Marku za tę wypowiedz.Poruszyłeś b.ważną sprawę ważenia i tzw.uczciwości armatora.Od dawna krążą dziwne opowieści o cyt: pochowanych kanistrach i butelkach z wodą itp.I jak widzę ,z porównania zanurzenia Twojej łódki w momencie ważenia i pózniej,kiedy dołożyłeś sobie trochę wagi(około 100kg) obaliłeś słynną teorię Adama,że 100kg dodatkowej wagi daje 1cm zanurzenia.Według niego powinieneś mieć 141cm.
  Proszę cię o podstawienie do wzoru KWR zanurzenia 142 ,143 i np 145cm,bez zmiany innych parametrów.Zobaczysz jak zmieni się Twój współczynnik.Jeśli możesz odpowiedz.

M@rek

  • Gość
Odp: kwr
« Odpowiedź #19 dnia: 2012-06-26, 21:10:40 »
Radku, o tej teorii Adama nie slyszalem choc czesto sie z Nim spotykam :) Moje zanurzenie z ORC jest prawdopodobnie( nie sprawdzalem) dla deklarowanej zalogi 350 kg a my z zona mamy razem ze 140 :)
W KWR startuje stosunkowo niedawno i dlatego dopiero ja poznalem. Jestem w stanie zejsc do ok 1,15 jedynie manipulujac wielkoscia zagli.Moge poprawic nautyke w prosty sposob ale kosztem komfortu z ktorego rezygnowac nie zamierzam.
(wystarczy zamienic materace na karimaty, wc na wiadro, wyrzucic ogrzewanie, kuchenke, zlewozmywak, jeden z akumulatorow i zaoszczedzona mase wrzucic w balast )  Regatowa lodka mojego typu miala plaski poklad,maly benzynowy silnik z prostym walem i niewielka przekladnia. Oczywiscie szczatkowa zabudowe. Taka lodka wazyla ok 2000 kg.
Metod jest wiele ale chyba nie o to w tej formule adresowanej do amatorow uzywajacych swoje jachty rowniez do rekreacyjnego plywania chodzi.
  W niedziele wrocilem z Kielerwoche gdzie startowalem w ORC, tam przed regatami poza sprawdzeniem sprzetu sprawdzano rowniez wage zalogi , czy w KWR tez chcemu do tego dazyc ? Jesli tak, to na pewno
nikt nie zechce tego organizowac spolecznie.
  Jak pamietasz, proponowalem spotkanie zainteresowanych KWR  PO ubieglym sezonie. To byl wlasciwy moment na dyskusje . Niestety zainteresowanie bylo znikome. Mamy teraz tego skutki.
  Osobiscie jestem pelen podziwu dla Adama za to ze jeszcze Mu sie chce.Mnie by sie nie chcialo.
  Jesli uda mi sie sprzedac "Kiwi" to na pewno bede sie mierzyl i scigal w ORC, najchetniej Int z pelnym pomiarem.Masm nadzieje ze wreszcie regaty beda rozgrywane wg. performance line.

xante

  • Gość
Odp: kwr
« Odpowiedź #20 dnia: 2012-06-26, 23:04:56 »
Odbiegamy trochę od tematu,Chcę prosić mierniczych o konsekwencję w swoich poczynaniach,bo nie są rzetelni.Jeśli rozpoczęli korektę pomiarów zanurzenia tą metodą,którą zastosowali wobec mnie,to niech to dokończą mierząc wszystkie pozostałe jachty tak samo.Niczego więcej od nich nie chcę.Mówiąc słowami Adama cyt.:to zajmuje tylko 15 min na jacht.Niech zaczną od tzw czołówki jak to zamierzali zrobić.
 

M@rek

  • Gość
Odp: kwr
« Odpowiedź #21 dnia: 2012-06-27, 11:53:48 »
Radku, popodstawialem sobie do kalkulatora KWR na stronie Krzyska rozne dane i oczywiscie wyszly mi rozne wspolczynniki. Dlatego wlasnie bede chcial sprawdzic zanurzenie przed kolejnymi regatami KWR ale musze poczekac az Adam i Andrzej wroca z Trojmiasta. Po zastanowienu, doszedlem do wniosku ze akurat na moja lodke z mocno rozchylonymi burtami wzrost masy bedzie mial mniejszy wplyw na wzrost zanurzenia niz na lodki z pionowymi burtami.Sam jestem bardzo ciekaw jak to wyjdzie w praktyce.Podobnie zastanawia mnie jaki wplyw na dlugosc linii wodnej ma trym wzdluzny. Ja mam ster na skegu i nawis rufowy wlasnie do tego skegu byl mierzony .Trymujac lodke na rufe skracam nawis dziobowy a rufowy pozostaje taki sam.
 Jesli masz ochote to napisz bezposrednio na marekrl@poczta.onet.pl  wymienimy sie uwagami bez wzbudania niepotrzebnych emocji.
 Pozdrawiam.

Aleksander

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: kwr
« Odpowiedź #22 dnia: 2012-06-27, 18:01:52 »
Żeglarstwo to nie tylko sport i pasja, ale przede wszystkim etykieta żeglarska, przyjaźni, koleżeństwo i wzajemny szacunek.  Tu miara powinna być jednakowa dla każdego z braci żeglarzy bez względu na to czy jesteś mieszkańcem Szczecina czy Świnoujścia, tego czy innego klubu czy na mecie jest pierwszy czy ostatni.  Łączy nas żeglarzy piękna pasja i sportowa rywalizacja a zaczyna dzielić  brak  równego podejścia  głównego mierniczego Pana Adama Lisieckiego w nierówny traktowanie żeglarzy.  Ten brak  jest źródłem wielu nieporozumień pomiędzy żeglarzami.   18 lat temu ścigałem się w regatach na jachcie "Rafa"  zapewne nikt mnie nie pamięta z tamtych czasów bo pamięta się zwycięzców, ja zajmowałem przeważnie ostatnie miejsca i byłem szczęśliwy bo nikt mi nie robił przykrości. Dziś sytuacja się zmieniła zacząłem od czasu do czasu wygrywać  i zmienił się natychmiast  osobisty stosunek Pana Adana do mojej osoby. W tamtym roku na regatach w Szczecinie zostałem pomówiony prze Pana Adama  o pływanie  z spinakerem, po czym  zagroził mi kolejnym pomiarem,  a przecież pół roku temu mój jacht był mierzony przez niego samego.  Zrobił ze mnie oszusta, radość z zajęcia III miejsca prysła jak  mydlana bańka pozostawiając  tylko gorzki smak, do dziś dnia czekam na przeprosiny. Dlaczego wówczas nikt nie zgłosił oficjalnego  protestu, dziś każdy kto nie pamięta ubiegłorocznych regat   może to sprawdzić na portalu żeglarskim u Krzysztofa Krygiela w galerii są fotki z tych regat i widać mój jacht pływający bez spinakera . Innym razem umówiłem się z Panem Adamem na pomiar nowo uszytych żagli i tu kolejne rozczarowanie 10 minut przed umówioną godziną  gdy podjeżdżam pod bramę AZS otrzymuje telefon że dziś pomiaru nie będzie.  A przecież specjalnie  w tym celu przyjechałem aż z  Świnoujścia.  Jak można ocenić takie zachowanie? Po trzech tygodniach kolejne podejście tym razem udane na drugi dzień drogą mailową otrzymuje przelicznik 1.1567 i tu niespodzianka  bo przed regatami w piątek  do ręki dostaje certyfikat z przelicznikiem 1.1610. Pan mierniczy uraczył mój jacht dodatkową bonifikatą zostało mu dołożone najpierw 10 potem skorygowane do 4 cm dodatkowego zanurzenia, tak po prostu z sufitu. Rok temu był robiony pomiar jachtu dlaczego nie pomierzono zanurzenia tylko przyjęto wartość  z dokumentacji jachtu? pytam więc czy to zwykły błąd? pomyłka?  czy może brak kompetencji ?  W piątek Pan Adam na wniosek "Xante" i "Golfstroma"  wykonał tym jachtom dodatkowe pomiary zanurzenia ( jachtom tym podobnie jak mojemu w tym roku zwiększono zanurzenie) po pomiarze okazało  się że faktycznie mają mniejsze zanurzenie o 5 i 6 cm.    I ja w piątek  poprosiłem Pana Adama o rzeczywisty pomiar, dostałem odmowę, w zamian umówiliśmy się na pomiar w sobotę po regatach. Niestety Pan mierniczy w sobotę nieoczekiwanie zmienia zdanie i kategorycznie odmawia mi wykonania pomiaru. Na prośbę wyjaśnienia takiej decyzji otrzymuje odpowiedź  "proszę bardzo zostań mierniczym i sobie sam zrób pomiar"   "nie musisz się  regacić  to nie jest obowiązkowe”. Widać gołym okiem że Pan mierniczy ma różne miary nie tylko dla jachtów ale także dla żeglarzy. Chciałbym tu wyraźnie zaznaczyć że domagałem się pomiaru tylko dla swojego jachtu, pomiary innych jachtów mnie nie interesują.  Za pewno nie wszyscy żeglarze zgodzą się z moją krytyczną oceną, ale zdaje sobie sprawę że  traktowanie żeglarzy przez mierniczego jest wybiórcze.  Być może nastał już odpowiedni czas by odciążyć z ciężkiej pracy Panów mierniczych z Szczecina i powołać choć jednego mierniczego z Świnoujścia.

MKZ

  • Gość
Odp: kwr
« Odpowiedź #23 dnia: 2012-06-29, 15:48:33 »
Moze dla wszyskich , którzy nie są przekonani do KWR, najlepszym rozwiazaniem jest ORC. Wszystko jasne, pomierzone, policzone a jak bedzie wiecej jachtow to i metode liczenia wynikow mozna ustalic.

Femtan

  • Gość
Odp: kwr
« Odpowiedź #24 dnia: 2012-06-30, 12:42:26 »
Po co walczyć z wiatrakami? Mamy wolny rynek... Nikt nikogo nie zmusza do jednej czy drugiej formuły, a jak one funkcjonują każdy widzi. Trzeba się tylko zdecydować, czy chcemy się ścigać czy wygrywać, bo jak napisał Adam, ORC "nikomu nie daje gwarancji sukcesu." Jeśli więcej jachtów będzie startować w ORC, to uważam, że i kwestię pełnej jakości sędziowania będzie można rozwiązać bez większych problemów. Niestety, moim zdaniem regaty w KWR stały się "rozgrywkami pomiarowymi" między praktycznie stałą czołówką stawki. Przycinanie żagli pod pomiar, dodatkowe pomiary dla wybranych jednostek, co roku nowy podział na grupy. Mnie się to zaczyna kojarzyć z filmami Barei.

Pozdrawiam.
Kuba M.

Marek "Kiwi"

  • Gość
Odp: kwr
« Odpowiedź #25 dnia: 2012-07-02, 20:01:21 »
Kazda formula umozliwia armatorowi dostosowanie do niej jachtu zgodnie z zalozeniami. Take praktyki sa zupelnie normalne i popularne. Mam fajne zdjecia z ostatnich Mistrzostw Niemiec gdzie seryjny First 36,7 zostal bardzo mocno ( i skutecznie) zmodyfikowany pod ORC Int.
 Nawiasem mowiac z moich skromnych doswiadczen wynika ze ses ma pelny pomiar ORC int. ktory niestety sporo kosztuje.