Autor Wątek: może trochę więcej konkretów ?  (Przeczytany 16076 razy)

Basia Hołdakowska

  • Gość
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #15 dnia: 2011-05-25, 13:51:33 »
Przepraszam- zapomniałam dodać, żeby Pan nie szukał po adresie IP moich wcześniejszych wypowiedzi. Jedyne co pisałam na tym forum to informację nt powrotu Gaudeamusa ze światowej imprezy jaką jest Tall Ship, niestety wtedy żaden z tzw "klubowiczów" nie zaszczycił nas swoją obecnością.
z "poważaniem"
Basia

Ania (Druzgotek)

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 168
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #16 dnia: 2011-05-25, 15:33:19 »
Trochę się pogubiłam w tej całej dyskusji. Jestem w klubie od wielu lat i pływałam w maszoperii "Nadira" oraz "Umbriagi" (na Żaku, Dali i Swantewidzie też, nie będąc członkiem maszoperii). Nie widzę specjalnej różnicy między zasadami dotyczącymi maszoperii dawniej i dzisiaj. W zimie planowaliśmy rejsy, wiosną przygotowywaliśmy jachty, a latem PŁYWALIŚMY. Co roku robiliśmy zrzutkę do kasy jachtowej, żeby móc bez problemu kupić niezbędne śrubki, szekielki, cybanty i.t.p. Zasadą było również, że jacht musi zarobić na siebie, więc musieliśmy (zawsze z bólem) oddawać je na czartery. Mimo to, zawsze udawało się w sezonie popłynąć w dwa zagraniczne rejsy, nie mówiąc o wypadach do Trzebieży, Świnoujścia czy Stepnicy.
Nie rozumiem więc dlaczego np. "Żak" stoi już chyba trzeci rok przy kei i nie pływa. Dlaczego w ostatnim czasie nie odbył się na nim żaden zagraniczny, czy krajowy morski rejs??? Dlaczego studenci nie są w stanie wymyślić jakiejś wyprawy na "Starym", skoro stoi gotowy przy kei. Łatwo jest narzekać i wylewać anonimowo żale na forum. Może jednak lepiej by było ruszyć tyłek sprzed komputera i pomyśleć o pływaniu.



[poprawki w kodowaniu -  D.]
« Ostatnia zmiana: 2011-05-25, 16:34:57 wysłana przez Dominika (Oberon) »

Ania (Druzgotek)

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 168
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #17 dnia: 2011-05-25, 15:52:24 »
No i jeszcze raz do studentów. Często barierą przy planowaniu rejsów jest brak uprawnień żeglarskich. Jednak wystarczy zwrócić się np. do Komandora czy Romka Kisłowskiego i jeżeli sami nie będą mogli poprowadzić takiego rejsu, to na pewno znajdą kogoś z uprawnieniami i doświadczeniem.

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #18 dnia: 2011-05-25, 16:39:10 »
No i jeszcze raz do studentów. Często barierą przy planowaniu rejsów jest brak uprawnień żeglarskich. Jednak wystarczy zwrócić się np. do Komandora czy Romka Kisłowskiego i jeżeli sami nie będą mogli poprowadzić takiego rejsu, to na pewno znajdą kogoś z uprawnieniami i doświadczeniem.

W zeszłym roku były zresztą takie propozycje - jakby maszoperia się krepowała poprosić, to pośredniczyłam.

Życzliwy

  • Gość
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #19 dnia: 2011-05-25, 22:14:46 »
Może wystarczyłoby zmienić nazwę klubu, który już dawno przestał być klubem akademickim?

Norbert (Sniga)

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 265
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #20 dnia: 2011-05-26, 08:02:07 »
Mało już kto wie ale w pewnym okresie nazywaliśmy się "Jacht Klub Szczeciński" powrócono jednak do historycznej nazwy JK AZS z sentymentu do pionierskich czasów.

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #21 dnia: 2011-05-26, 10:33:31 »
to wszystko jest żałosne. my - studenci- staramy się w pewien sposób przedstawić swój punkt widzenia i ukazać pewne sprawy, które nam się nie do końca podobają. za to wielka rzesza jaśnie szanownych armatorów, którzy są według ich mniemania panami i paniami na tej przystani moim zdaniem ma w dupie to co się dzieje z nami. wy gnieździcie się w swoim wielkim gronie a my w naszym małym. nigdy nie będzie między nami porozumienia bo wasza duma na to nie pozwala. uważacie się za lepszych bo wy płacicie za postój jachtów i składki a my tylko składki. ale w rzeczywistości jak są prace na przystani np. stawianie boi dla waszych łódek to kuźwa po kogo się dzwoni ? po studentów !! więc przestańcie sadzić farmazony i się unosić bo to jest skandaliczne. zmieńcie swoje postępowanie i przestańcie wszystkie niedogodności albo usterki zrzucać na nas. a co do "rozwalonego" płotu to jak czasem coś zrobicie to nic wam się nie stanie. aha jeszcze jedna sprawa odnośnie płotu nie wiem co za matoł mówił że w zeszłym roku młodzież z Corsy rozwaliła płot. mimo że tego dnia nikogo nie było tam. moi koledzy poczuli się urażeni tym faktem i nie usłuszeli nawet słowa przepraszam z ust oskarżyciela.  miejcie czasem troche odwagi cywilnej przyznać się do błedu i przestańcie nas obarczać wszystkim.

a co do Pana Norberta. dzielnie Pan broni siebie jako armatora prywatnego i całkiem nieźle idzie Panu najeżdżanie na Żaka. a mam pytanie. co Pan zrobił jako opiekun dla Starego ? z tego co widziałem to Grzegorz zapierdziela jak mały motorek a Pan nie raczy się nawet przejść i przejrzeć jak mu praca idzie. czasami zwykła życzliwość wymaga tego żeby przyjść i zapytać czy czegoś nie potrzebuje. zwłaszcza że jest pan opiekunem tego jachtu.
pozdrawiam "serdecznie"

Seweryn

  • Administrator
  • Jr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 78
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #22 dnia: 2011-05-26, 11:48:52 »
to wszystko jest żałosne. my - studenci- staramy się w pewien sposób przedstawić swój punkt widzenia i ukazać pewne sprawy, które nam się nie do końca podobają.

Wydaje mi się, że jak na razie padł jeden konkret: zbyt duże formalności przy zakupie śrubek. Na pewno można by pomyśleć nad rozwiązaniem tego. Proszę przedstaw propozycję, jak to wg. Ciebie powinno być zorganizowane. Reszta to nieporozumienia, demagogia i obrzucanie się błotem.

za to wielka rzesza jaśnie szanownych armatorów, którzy są według ich mniemania panami i paniami na tej przystani moim zdaniem ma w dupie to co się dzieje z nami.

Myślisz, że po takich tekstach będą mieli Was mniej "w dupie"? Duma Ci nie pozwala zmienić tonu i podjąć konstruktywnej rozmowy?

wy gnieździcie się w swoim wielkim gronie a my w naszym małym. nigdy nie będzie między nami porozumienia bo wasza duma na to nie pozwala.

i vice versa

uważacie się za lepszych bo wy płacicie za postój jachtów i składki a my tylko składki. ale w rzeczywistości jak są prace na przystani np. stawianie boi dla waszych łódek to kuźwa po kogo się dzwoni ? po studentów !!

Ciekaw jestem, czy jest więcej udzielających się na przystani studentów, którzy uważają, że armatorzy nic nie robią, czy też więcej jest pracujących znacznie ponad godziny statutowe armatorów, którzy uważają, że studenci nic nie robią. Tak kuriozalne nieporozumienia może tłumaczyć chyba tylko fakt, że jedne prace są robione w całości przez studentów, a inne w całości przez armatorów i jedni i drudzy niewiele o sobie nawzajem wiedzą.

a co do "rozwalonego" płotu to jak czasem coś zrobicie to nic wam się nie stanie.

To już jest zwykła bezczelność.

pozdrawiam "serdecznie"

Moim skromnym zdaniem, pisanie słowa serdecznie w cudzysłowie jest bardziej obraźliwe niż "pocałujcie mnie w d." i raczej nie służy poprawie relacji.

MaTeo (s/y Żak)

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 13
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #23 dnia: 2011-05-26, 14:59:09 »
Mało już kto wie ale w pewnym okresie nazywaliśmy się "Jacht Klub Szczeciński" powrócono jednak do historycznej nazwy JK AZS z sentymentu do pionierskich czasów.

Śmieszy mnie fakt że klub jaki tworzymy to tak naprawdę fikcja. Bo skoro nie ma studentów w klubie, a zarząd klubu nie realizuje żadnych celów pro studenckich czy statutowych i nie robi nic w kierunku zwiększenie liczby studentów, to po co klub nadal istnieje jako studencki ? Proponuję armatorom prywatnym wydzierżawić teren pod przystań na zasadach wolnorynkowych za odpowiednie pieniądze i bawić się w swoim gronie bez piątego koła u wozu jakim są jachty klubowe czy inicjatywy pro studenckie. Wtedy nie będzie problemu że „marnuje” się pieniądze na utrzymanie jachtów i inne cele statutowe klubu. Będziecie wiedzieli za co płacicie opłacając postój Swoich jachtów, tylko pytanie ile ten postój będzie wtedy droższy… Moim zdaniem chowanie się za plecami studentów (niewielu którzy  jeszcze w klubie zostali) w celu ograniczenia swoich prywatnych wydatków to skandal…

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #24 dnia: 2011-05-26, 15:17:45 »
jeśli uważasz że lepiej powiedzieć pocałujcie mnie w dupę to proszę bardzo. ja nie mam z tym problemu. jeśli nie potraficie niektórych rzeczy przyjąć i nas zaakceptować to pocałujcie nas w dupę :) brak mi już słów do was. prywaciarze ... powodzenia/
a w sprawach finansów i tego co mi się nie podoba będę realizował z osobami kompetentnymi a nie przystaniowymi plotkarzami. pozdro dla was

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #25 dnia: 2011-05-26, 15:19:06 »
aha myślę że w galerii jak się zamieszcza zdjęcia zatytułowane "wodowanie" to dodaje się zdjęcia wszystkich łódek a nie tylko swojej. po prostu żal

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #26 dnia: 2011-05-26, 15:20:22 »
a jak ktoś mi jeszcze raz powie że nie wypada pić piwa na przystani to wyśmieję w twarz. najpierw ogarnijcie się sami a później wymagacie od innych. spójrzcie na to co robicie pod tym śmiesznym "babołapem"

Andrzej s/y Corsa

  • Gość
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #27 dnia: 2011-05-26, 19:07:35 »
Wypowiem się tylko odnośnie Żaka. Nie wiem czemu jest postrzegany że stoi przy keji, jak Ja osobiście z moją maszoperią (i nie tylko) w tamtym roku zrobiliśmy kilka rejsów do Anklakam czy do Świnoujścia. Problem z żakiem jest taki że ma uszkodzony silnik, działa, ale trzeba na niego uważać, nie można na niego liczyć, lekkomyślnością było by pływanie gdzieś dalej lub bez asysty innego jachtu.

Edward Zając

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 20
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #28 dnia: 2011-05-26, 22:35:19 »
darth vader: czytam pana wypowiedzi i zastanawiam się nad ich sensem. Czyżby chciał pan mieć jakieś przywileje z tytułu bycia studentem? Czasy, gdy niektóre uczelnie czy zakłady pracy utrzymywały jachty i dopłacały do rejsów, chyba już minęły? Student, jako członek Klubu, powinien mieć te same prawa i obowiązki, co inni jego członkowie. Natomiast co do nazwy, to raczej trzeba mieć wdzięczność dla tych, którzy zachowują tradycje. Jest wiele klubów w których o dawnych dziejach przypomina tylko nazwa. I trzeba tę nazwę zachować nawet wówczas, gdy w klubie nie będzie nawet jednego studenta.
Piszę jako osoba postronna; w Klubie AZS bywam na zakończeniu regat UNITY LINE, niekiedy przy innej okazji. Z mojej perspektywy, gościa, zazdroszczę Wam wspaniałej przystani, fantastycznej Tawerny z ciekawymi spotkaniami. Niewiele jest takich klubów. Może trzeba kochać żeglarstwo, aby to zobaczyć?
Piszę z Ustki; nasze jachty, prywatne i klubowe, stoją wśród rybackich kutrów, w tratwie po 3 czy 4 jednostki, ciągle narażone na uszkodzenia. Może dlatego potrafię docenić warunki jakie ma Wasz Klub?
I na zakończenie - żeglarstwo zaczynałem w latach sześćdziesiątych i płaciłem w 100% za wszystko: za rejsy, za kursy i egzaminy, nawet za dojazd do portów. Nie wszyscy mieli przywileje ...
Co do piwa to przypominam, że prowadzącego jacht obowiązują te same przepisy dotyczące trzeźwości, co kierowców samochodów.
A tak ogólnie to zastanów się i napisz wprost, czego oczekujesz od Klubu, od żeglarstwa?
Edward Zając, j.st.m., HOLLY

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #29 dnia: 2011-05-26, 23:10:10 »
ogólnie to chyba nikt nie rozumie mojego przesłania. podsumowując:
1. nie podoba mi się to, że ludzi dużo robiący dla klubu i promowania nas na rejsach byli/są szykanowani przez jednego z przedstawicieli zarządu. pomimo dużego zysku dla klubu i spłaty funduszy, jakie były włożone w przygotowanie jachtu Rafał nigdy nie dostał żadnej zniżki na czarter i musiał płacić jak osoba obca. włożył dużo pracy miłości i swojego wolnego czasu w to by ten jacht i nasz klub był promowany za granicami naszego kraju. nie dostał w zeszłym roku zgody na wykorzystanie statutowych 2 tygodni dla maszoperii podczas rejsu. a na koniec został uznany za niesolidnego i niefachowego człowieka. na sam koniec współpracy zamiast podziękowania był obrażany i szykanowany za jego plecami.
2. nie podoba mi się ilość formalności jakie trzeba spełnić żeby kupić sprzęt na jachty klubowe uważam, że takie coś świadczy o braku zaufania do nas. moim zdaniem zarząd myśli że chcemy się wzbogacić na klubie co jest nieprawdą. każdy z nas stara się robić wszystko jak najniższym kosztem, by jak najwięcej zaoszczędzić i kupujemy tylko niezbędne rzeczy. a z każdej zaliczki na zakupy rozliczamy się z faktur i paragonów.
3. nie podoba mi się podejście armatorów prywatnych jachtów do naszej społeczności studenckiej. myślą że oni płacąc za postój swoich jachtów płacą za te wszystkie elementy na jachty klubowe. oczywiście jest to nieprawdą gdyż każdy jacht musi na siebie zarabiać i jest to pokazane na zestawieniu na zebraniu na koniec sezonu. wiadomym jest że trzeba najpierw zainwestować by zobaczyć rezultaty. głównymi "żywicielami" jachtów klubowych są Stary i Gaudeamus gdyż te jachty zarabiają dla klubu nie mniej niż po 30 tysięcy rocznie. po odliczeniu wkładu pieniężnego w te jachty i inne klub zawsze jest na plusie.
4. opinia "prywaciarzy" na temat studentów jest błędna. według nich jesteśmy winni: pijaństwa hałasu śmiecenia brudu i trwonienia klubowych pieniędzy. nic bardziej zgubnego. każdy robi jakieś grille ogniska imprezy i zabawy. zarówno jedna jak i druga strona. więc nie mówmy że tylko my to robimy.
5. zostanę w tym klubie z racji zawartych przyjaźni i znajomości i chęci przynależności do maszoperii. praca na jachcie jest bardzo przyjemna i łagodzi obyczaje. a samo pływanie na jachtach na których się pracowało daje dużo przyjemności i satysfakcji. główną moją apelacją jest to byśmy mogli realizować upiększanie i dopieszczanie łódek klubowych bez zbędnych spekulacji o przydatności pewnych elementów. wiadomo nikt nie będzie montować neonów i spoilerów na jachtach. ale chodzi o to by godnie nas reprezentowały na jeziorze. a żeby tak było muszą być ładne i zadbane zarówno z zewnątrz jak i w środku byśmy byli dumni z tego.
6. WYMAGAJMY OD SIEBIE WIĘCEJ NIŻ INNI OD NAS WYMAGAJĄ !! tyczy się to zarówno armatorów prywatnych jak i nas młodych. nie szykanujmy się i nie obgadujmy bo to psuje morale. niech uśmiech nie spada z naszych twarzy i bądźmy życzliwi. tego wszystkim życzę.
POZDRAWIAM SERDECZNIE !!!