Autor Wątek: może trochę więcej konkretów ?  (Przeczytany 16143 razy)

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
może trochę więcej konkretów ?
« dnia: 2011-05-23, 23:16:58 »
jak wstępowałem do klubu to zawsze była miła atmosfera, poznawałem ludzi i cieszyłem się z przynależności. od tamtej pory wiele się zmieniło. "akademicki" jacht klub stał się delikatnie rzecz ujmując małą komuną, dyktando naczelnego wodza strażników teksasu sprawiło, że nasze grono opuszcza powoli coraz więcej ludzi. Żeby to były osoby, które nic nie robią, są przeciętniakami, którzy niewiele robią dla innych. niestety odchodzą ludzie robiący bardzo dużo dla naszej braci żeglarskiej. z klubu odszedł nasz kolega Rafał. Takich jak On trzeba by szukać ze świecą. jest wielkim przyjacielem młodzieży, którą przyciągał do klubu. Jego nie da się nie lubić. to dusza towarzystwa a mimo to został zbesztany przez niektórych ludzi, którzy gardzili Nim za to, że przynosił zyski klubowi i promował go za granicami na wielu rejsach i regatach. wiele się słyszało na temat ściągania młodzieży do klubu. tylko jak tu ściągać młodzież i ludzi, skoro w ramach podziękowania dostajemy kłody pod nogi i obelgi za plecami. czysta zawiść i podłość stała się przyczyną strat zarówno moralnych jak i dochodowych dla klubu.
życzę powodzenia tym, którzy przyczyniają się do upadku naszego małego społeczeństwa. radzę przemyśleć sobie dokładnie postępowanie z ludźmi, którzy są nam życzliwi. bo inaczej wszyscy odejdą i zostanie pusta keja.
mam nadzieję, że ktoś wreszcie położy kres tyranii i despotycznemu postępowaniu wobec ludzi, którym powinniśmy dziękować za niektóre rzeczy...

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #1 dnia: 2011-05-23, 23:22:03 »
aaa i zapomiałbym. buractwo powinno leżeć na polu a nie chodzić wśród nas i jąszyć. ludzie o których mówię w końcu i tak zostaną pokąsane za to co czynią innym. krew mnie zalewa jak widzę i słyszę co tu się dzieje. ludzie przejrzyjcie wreszcie na oczy i zróbmy z tym porządek. bo tu chodzi o nasze wspólne dobro. spójrzmy dalej niż na koniec naszego nosa...

Seweryn

  • Administrator
  • Jr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 78
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #2 dnia: 2011-05-23, 23:55:43 »
Darth Vader będąc po ciemnej stronie mocy daje znakomity przykład kompletnego nieogarniania tematu.
« Ostatnia zmiana: 2011-05-24, 08:51:25 wysłana przez Seweryn »

Norbert (Sniga)

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 265
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #3 dnia: 2011-05-24, 09:11:49 »
Niewątpliwie panujący w poprzednich latach bałagan administracyjny był na rękę niektórym osobom. Straty goniły kolejne i klub nie miał szans na utrzymanie nawet podstawowych zasobów technicznych. Obiekty nie są wieczne i wymagają stałej modernizacji z czego nie wielu zdaje sobie sprawę. Klubu nikt z zewnątrz nie finansuje wszystkie dochody pochodzą od członków klubu. Nie ma co ukrywać ale zrobienie finansowych porządków na pewno niektórych zabolało. Kolega Vader widać wyraźnie hołduje filozofii Kalego ("W pustyni i puszczy"). Przygoda z klubem młodzieży o której mówi kolega po weryfikacji kartotek członków nie trwała dużej jak 2 miesiące dziwnym trafem w okresie rejsów. Głos kolegi jest głosem zaledwie kilku  osób, którzy w żaden sposób nie potrafią zrozumieć że lata manny z nieba dawno minęły. Nie zasłaniaj się studentami to nie małe dzieci i jeżeli naprawdę są zainteresowani żeglowaniem to takie możliwości mają zapewnione. Kolego Vader kontrola wydatków jest tobie na pewno nie na rękę stąd ten głos pełen łez i żalu  do ludzi którzy dbają o całokształt klubu a nie własny interes. Wizja pustych keji to po prostu pobożne życzenie kolegi. Wypowiedź Seweryna jest krótka i niezwykle trafna tylko nie wiem czy Vader to zrozumiał stąd moja nieco dłuższa.

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #4 dnia: 2011-05-24, 12:29:48 »
hmmmm.  macie panowie rację. głównym celem mojego niezadowolenia jest jednak złe postępowanie co poniektórych osób, które jedyne co robią to czepiają się ludzi, którzy robią lub robili dużo dobrego dla klubu. fakt jest faktem, że boli ilośc formalności, które trzeba spełnić zanim się kupi 2 śrubki na jacht. dla mnie jednak głownym celem jest, by wróciła dawna atmosfera klubowa. co do finansów nie mam żadnych apelacji. bo to jest dla nas ale zachowanie i postępowanie to zupełnie odrębna sprawa...:(
moim zdaniem nie ma już takiej typowo miłej i spokojnej atmosfery. jeśli jestem w błedzie to oświećcie mnie Panowie
pozdrawiam

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #5 dnia: 2011-05-24, 13:08:06 »
Nie wiem, czy z racji płci się odzywać...   ;)
Mnie atmosfera w klubie pasuje, a przyrost formalności przed zakupem dwóch śrubek
na klubowy jacht zdecydowanie odpowiada, bo na te śrubki zrzucają się członkowie klubu.
I chciałabym, aby te pieniądze i śrubki były szanowane.

Łatwiej rozmawiać, np. o atmosferze (i ją poprawiać), face to face,
a nie na forum, i to z osobą ukrytą za nickiem...

Być może przez klub muszą przetoczyć się pewne burze, aby atmosfera się oczyściła...
Jestem zwolennikiem otwartych dyskusji, są sprawy, które nie zawsze warto przemilczeć w imię chronienia czyichś uczuć.

A - i jeszcze jedno - to od nas samych najwięcej zależy, także to, czy przynależność klubowa cieszy i daje satysfakcję...  :D

Seweryn

  • Administrator
  • Jr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 78
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #6 dnia: 2011-05-24, 13:43:35 »
fakt jest faktem, że boli ilośc formalności, które trzeba spełnić zanim się kupi 2 śrubki na jacht

Może gdyby nie było przykrych doświadczeń z przeszłości, to by też nie było takich formalności. Ciekaw jestem, który polski klub oddaje wspólną kasę dowolnemu członkowi bez wnikania na co to idzie.

ale zachowanie i postępowanie to zupełnie odrębna sprawa...:(

Jakie konkretnie zachowanie?

Norbert (Sniga)

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 265
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #7 dnia: 2011-05-24, 13:49:49 »
Pojęcie "wiele dobrego..." w większości bywa bardzo subiektywne, mieliśmy takiego członka, który uważał iż odrobił godziny statutowe ponieważ dokarmiał psa. "Dużo dobrego" nie może też przykrywać działań przynoszących ogromne straty.
Cytuj
celem mojego niezadowolenia jest jednak złe postępowanie co poniektórych osób, które jedyne co robią to czepiają się ludzi, którzy robią lub robili dużo dobrego dla klubu.
Jeżeli coś nie dociera normalną drogą to trudno się dziwić, że metody przemawiania są bardziej ostre i w takim przypadku zasługi nie mają znaczenia. Nie raz byłem strofowany i wiem co się czuje ale należy również przyznać się przed sobą do błędów a nie jak małe dziecko na złość mamie zrobić sobie kuku... Jeżeli uchwalono, że nie będziemy używać wody wodociągowej do mycia pokładów a ktoś ma to w nosie to trudno się spodziewać pochwały...
« Ostatnia zmiana: 2011-05-24, 15:02:26 wysłana przez Norbert (Sniga) »

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #8 dnia: 2011-05-24, 22:42:12 »
ok ok. moim zdaniem bardzo dużą zasługę w zdobywaniu pieniędzy na "śrubki" mają czartery. a te czartery natomiast nie odbyłyby się gdyby tych śrubek nie było. proszę o wybaczenie ale szczycenie się tym że płaci się za postój to raczej zgubne podejście. jako prywatni armatorzy czerpiecie wodę, prąd korzystacie z ubikacji i terenu, o który trzeba zadbać. więc moim zdaniem opłacacie swoje dogodności. natomiast śrubki są kupowane za pieniądze z czarterów. a poza tym każdy zakup był rozliczany z Panią Agnieszką co do grosza na podstawie faktur i paragonów. więc wątpię żeby były jakieś uchybienia w płatnościach.
a co do rozmowy "face to face" na te tematy nie można się ujawnić bo jak już mówiłem nasz klub to mała komuna i jak bym powiedział paru osobom co mi się nie podoba to podpisał bym cyrograf. więc gdzie tu sens i logika ?

co do odpowiedzi Pana Norberta to powiem że badźmy poważni ale wiadomym jest że dokarmianie psa to z własnej woli. ja osobiście mam godziny odrobione za niejednego prywatnego armatora. a co do mycia to od czasu do czasu można. przecież nikt nie chce mieć pokładu z osadem jeziornym i całym tym syfem który pływa w basenie w postaci olejów i paliwa.

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #9 dnia: 2011-05-24, 23:09:39 »
Wydaje mi się, że opowiadamy o różnych przestrzeniach i rzeczywistościach.
Co byś i skąd czarterował, i gdzie wkręcał śrubki, nie utrzymując infrastruktury, z której korzystają wszyscy, armatorzy, maszopowie i goście?
O rozliczeniach co do grosza nic nie napiszę, bo moja klawiatura nie zdzierży.
Konieczności pozostania anonimem nie podzielam, zdecydowanie. Zwłaszcza, gdy się ma odwagę na epitety.

A jeśli chodzi o przykładowe lanie wody i szanowanie klubowych pieniędzy to zasadnicza różnica zdaje się być taka: zarząd i armatorska część klubu częściej myśli o tym, że warto oszczędzać, bo to się przekłada m.in. na opłaty postojowe, część maszoperyjna niekoniecznie zaś, bo przecież składki zawsze takie same i do tego dość symboliczne, więc niech się przykładowa woda leje, klub przecież zapłaci...

Norbert (Sniga)

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 265
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #10 dnia: 2011-05-25, 08:45:16 »
Cyrograf to już podpisałeś wstępując do klubu. Wypełniając deklarację i ją podpisując jesteś zobowiązany do przestrzegania szeregu norm jakie obowiązują w naszym klubie. Jako członek masz również prawo do wypowiadania swoich opinii pod warunkiem, że nie naruszają czyjejś godności. Używanie wulgarnych określeń i porównań nie jest mile widziane i w szczególnych przypadkach sąd koleżeński musi interweniować. Jeżeli ktoś z zarządu ma rzeczowe pretensje do kogoś to są przekazywane w formie zdecydowanej a nie wulgarnej. Jeżeli masz pretensje do kogoś to uzasadnij je konkretami a nie emocjami. Nikt nie jest bezbłędny i jak mi Tadeusz ostro zwrócił uwagę, że maluję antyfulingiem bez podłożenia plandeki pod jacht to mam uważać, że się czepia? Nie dobrze jak ktoś słuszną uwagę przyjmuje jako obelgę bo rodzi to taką reakcję jak twoja. Proponuję pogadać z osobami kompetentnymi w sprawach klubowych na przykład z Dominiką a wiele spraw się rozjaśni.

Na marginesie wyjaśnij mi sens demolowania ogrodzenia klubowego przez rozweselonych kolegów po nocnych harcach u Rafała. Płot został postawiony przez członków klubu, którzy włożyli w niego tyle pracy że starczyło by godzin statutowych na kilka lat.
« Ostatnia zmiana: 2011-05-25, 08:51:05 wysłana przez Norbert (Sniga) »

MaTeo (s/y Żak)

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 13
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #11 dnia: 2011-05-25, 08:47:06 »
Przyglądam się dyskusji od jakiegoś czasu…

Dominiko masz rację że opowiada się o różnych przestrzeniach, po pierwsze dlatego że armatorom prywatnym chodzi tylko i wyłącznie o własne finanse i jak najtańsze postoje własnego jachtu, a nie o dobro klubu… gdyby było inaczej to każdy armator wiedziałby że dobrem klubu po za przystanią, która nie jest własnością klubu są jachty klubowe. Bez tych jachtów nie będzie żadnej mowy o REALIZACJI celów statutowych klubu, nie będzie też mowy o pozyskaniu jakichkolwiek studentów, a Ci którzy obecnie są w klubie odejdą nie mając jakiejkolwiek perspektywy istnienia w klubie.

Cytuj
O rozliczeniach co do grosza nic nie napiszę, bo moja klawiatura nie zdzierży.

Z całym szacunkiem ale co Ty możesz wiedzieć o rozliczeniach w klubie? Myślisz że masz odpowiednią wiedzę na ten temat bo rozmawiasz na kei z ludźmi? Prawda jest zupełnie inna… ale to nie istotne bo i tak grupa armatorów ma swoje własne utarte zdanie.

Chciałbym tylko zauważyć że w klubie są jeszcze maszopi, którzy nie dbają o własne finanse ale starają się dbać o finanse klubu (poświęcają swój czas, dając swoją pracę dla dobra klubu, a w zamian chcieliby tylko trochę popływać ale w Naszym klubie nawet tego nie ma bo żeby popływać trzeba zapłacić czarter)… pracując przy jachtach klubowych i przygotowując je do czarterów, które przynoszą zyski. Ważne jest to że bez odpowiednich środków na remonty to jest rzeźbienie w gó***e a nie poważne remonty. Zastanawiam się czy ktokolwiek chciałby czarterować jacht na którym się coś urwało albo jest już zniszczone bo nie ma budżetu na naprawę bądź wymianę…
Mateusz Kalinowski

Norbert (Sniga)

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 265
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #12 dnia: 2011-05-25, 09:10:10 »
Oj Ma Teo widzę że masz szkołę ludzi dla których powinno być wszystko za darmo a nawet można by się "nachapać".
Dla czego ma być za darmo? Czy dyskoteki dla studentów są za darmo albo piwo w pubie? Uważasz, że przystań nie jest klubowa i nie ma co o nią dbać to przykład krótkowzrocznego myślenia z czasów, o których chcemy zapomnieć. Uważam, że remonty tak ale nie bałagan w którym giną klubowe środki. Skąd takie zniszczenia na klubowych jachtach wymagające co roku takich nakładów? Gdybym miał tyle pieniędzy co roku pakować w swój jacht to musiał bym go sprzedać. Ciekawe skąd ty masz takie dokładne wiadomości na temat rozliczeń?
Jestem w tym klubie prawie 40 lat i jakoś potrafiłem przystosować się do nowych czasów a Ty młody człowiek myślisz jak w lach 70-tych.
« Ostatnia zmiana: 2011-05-25, 09:17:28 wysłana przez Norbert (Sniga) »

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #13 dnia: 2011-05-25, 10:21:01 »
armatorom prywatnym chodzi tylko i wyłącznie o własne finanse i jak najtańsze postoje własnego jachtu, a nie o dobro klubu…

Jak to możliwe, że Ty wiesz lepiej, o co chodzi armatorom? I ciekawe, czemu Twoja opinia nie pokrywa się z moją? Nie mogę mówić za wszystkich - jasne, ale znam opinie więcej niż paru armatorów i jakoś się rozmijają z Twoją. Poza tym - nie ma mowy o błogiej atmosferze i współpracy w klubie, jeśli będziemy się dzielić na my i Wy.

Bez tych jachtów nie będzie żadnej mowy o REALIZACJI celów statutowych klubu, nie będzie też mowy o pozyskaniu jakichkolwiek studentów, a Ci którzy obecnie są w klubie odejdą nie mając jakiejkolwiek perspektywy istnienia w klubie.

Armatorem bywa się wiele lat. Studentem krócej. Jestem dobrej myśli.

Myślisz że masz odpowiednią wiedzę na ten temat bo rozmawiasz na kei z ludźmi?

Jeśli mam takie zdanie to dlatego, że rozmawiam także z tymi, którzy oglądają dokumenty.

Chciałbym tylko zauważyć że w klubie są jeszcze maszopi, którzy nie dbają o własne finanse ale starają się dbać o finanse klubu (poświęcają swój czas, dając swoją pracę dla dobra klubu, a w zamian chcieliby tylko trochę popływać ale w Naszym klubie nawet tego nie ma bo żeby popływać trzeba zapłacić czarter)… pracując przy jachtach klubowych i przygotowując je do czarterów, które przynoszą zyski.

Rozumiem, że prace dla dobra klubu inne niż przy jachtach masz na myśli?
Nawiasem mówiąc Żak spędził przy kei większość zeszłego sezonu.

Basia Hołdakowska

  • Gość
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #14 dnia: 2011-05-25, 12:17:04 »
Panie Norbercie- widzę, że nie ogarnia Pan spraw klubowych kompletnie. Tak jak miał Pan świetne rozeznanie na temat głównego miejsca spotkań "klubowiczów" pod wierzbą na ławeczce, która istaniała w Pana wyobrażni, tak nie zauwazył Pan przez półtora roku, kto mieszka (mieszkał) w domku klubowym. Dziwię się, że spędzając tyle czasu na tak małym terenie widzi się tylko czubek własnego nosa. Przepraszam za mój może trochę arogancki ton- ale przyglądając się temu z zewnątrz trudno inaczej reagować. Proponowała bym może poszukać rozwiązań pewnych problemów, a nie atakować osoby, które odważą sie powiedzieć coś, co klubowiczom jest "nie w smak".
I jeszcze dodam- Pana odpowiedź do tego postu jest całkowicie przewidywalna- jednak moja wypowiedź na tym forum jest pierwsza i ostatnia.
z "poważaniem"
Basia

Basia Hołdakowska

  • Gość
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #15 dnia: 2011-05-25, 13:51:33 »
Przepraszam- zapomniałam dodać, żeby Pan nie szukał po adresie IP moich wcześniejszych wypowiedzi. Jedyne co pisałam na tym forum to informację nt powrotu Gaudeamusa ze światowej imprezy jaką jest Tall Ship, niestety wtedy żaden z tzw "klubowiczów" nie zaszczycił nas swoją obecnością.
z "poważaniem"
Basia

Ania (Druzgotek)

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 168
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #16 dnia: 2011-05-25, 15:33:19 »
Trochę się pogubiłam w tej całej dyskusji. Jestem w klubie od wielu lat i pływałam w maszoperii "Nadira" oraz "Umbriagi" (na Żaku, Dali i Swantewidzie też, nie będąc członkiem maszoperii). Nie widzę specjalnej różnicy między zasadami dotyczącymi maszoperii dawniej i dzisiaj. W zimie planowaliśmy rejsy, wiosną przygotowywaliśmy jachty, a latem PŁYWALIŚMY. Co roku robiliśmy zrzutkę do kasy jachtowej, żeby móc bez problemu kupić niezbędne śrubki, szekielki, cybanty i.t.p. Zasadą było również, że jacht musi zarobić na siebie, więc musieliśmy (zawsze z bólem) oddawać je na czartery. Mimo to, zawsze udawało się w sezonie popłynąć w dwa zagraniczne rejsy, nie mówiąc o wypadach do Trzebieży, Świnoujścia czy Stepnicy.
Nie rozumiem więc dlaczego np. "Żak" stoi już chyba trzeci rok przy kei i nie pływa. Dlaczego w ostatnim czasie nie odbył się na nim żaden zagraniczny, czy krajowy morski rejs??? Dlaczego studenci nie są w stanie wymyślić jakiejś wyprawy na "Starym", skoro stoi gotowy przy kei. Łatwo jest narzekać i wylewać anonimowo żale na forum. Może jednak lepiej by było ruszyć tyłek sprzed komputera i pomyśleć o pływaniu.



[poprawki w kodowaniu -  D.]
« Ostatnia zmiana: 2011-05-25, 16:34:57 wysłana przez Dominika (Oberon) »

Ania (Druzgotek)

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 168
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #17 dnia: 2011-05-25, 15:52:24 »
No i jeszcze raz do studentów. Często barierą przy planowaniu rejsów jest brak uprawnień żeglarskich. Jednak wystarczy zwrócić się np. do Komandora czy Romka Kisłowskiego i jeżeli sami nie będą mogli poprowadzić takiego rejsu, to na pewno znajdą kogoś z uprawnieniami i doświadczeniem.

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #18 dnia: 2011-05-25, 16:39:10 »
No i jeszcze raz do studentów. Często barierą przy planowaniu rejsów jest brak uprawnień żeglarskich. Jednak wystarczy zwrócić się np. do Komandora czy Romka Kisłowskiego i jeżeli sami nie będą mogli poprowadzić takiego rejsu, to na pewno znajdą kogoś z uprawnieniami i doświadczeniem.

W zeszłym roku były zresztą takie propozycje - jakby maszoperia się krepowała poprosić, to pośredniczyłam.

Życzliwy

  • Gość
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #19 dnia: 2011-05-25, 22:14:46 »
Może wystarczyłoby zmienić nazwę klubu, który już dawno przestał być klubem akademickim?

Norbert (Sniga)

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 265
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #20 dnia: 2011-05-26, 08:02:07 »
Mało już kto wie ale w pewnym okresie nazywaliśmy się "Jacht Klub Szczeciński" powrócono jednak do historycznej nazwy JK AZS z sentymentu do pionierskich czasów.

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #21 dnia: 2011-05-26, 10:33:31 »
to wszystko jest żałosne. my - studenci- staramy się w pewien sposób przedstawić swój punkt widzenia i ukazać pewne sprawy, które nam się nie do końca podobają. za to wielka rzesza jaśnie szanownych armatorów, którzy są według ich mniemania panami i paniami na tej przystani moim zdaniem ma w dupie to co się dzieje z nami. wy gnieździcie się w swoim wielkim gronie a my w naszym małym. nigdy nie będzie między nami porozumienia bo wasza duma na to nie pozwala. uważacie się za lepszych bo wy płacicie za postój jachtów i składki a my tylko składki. ale w rzeczywistości jak są prace na przystani np. stawianie boi dla waszych łódek to kuźwa po kogo się dzwoni ? po studentów !! więc przestańcie sadzić farmazony i się unosić bo to jest skandaliczne. zmieńcie swoje postępowanie i przestańcie wszystkie niedogodności albo usterki zrzucać na nas. a co do "rozwalonego" płotu to jak czasem coś zrobicie to nic wam się nie stanie. aha jeszcze jedna sprawa odnośnie płotu nie wiem co za matoł mówił że w zeszłym roku młodzież z Corsy rozwaliła płot. mimo że tego dnia nikogo nie było tam. moi koledzy poczuli się urażeni tym faktem i nie usłuszeli nawet słowa przepraszam z ust oskarżyciela.  miejcie czasem troche odwagi cywilnej przyznać się do błedu i przestańcie nas obarczać wszystkim.

a co do Pana Norberta. dzielnie Pan broni siebie jako armatora prywatnego i całkiem nieźle idzie Panu najeżdżanie na Żaka. a mam pytanie. co Pan zrobił jako opiekun dla Starego ? z tego co widziałem to Grzegorz zapierdziela jak mały motorek a Pan nie raczy się nawet przejść i przejrzeć jak mu praca idzie. czasami zwykła życzliwość wymaga tego żeby przyjść i zapytać czy czegoś nie potrzebuje. zwłaszcza że jest pan opiekunem tego jachtu.
pozdrawiam "serdecznie"

Seweryn

  • Administrator
  • Jr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 78
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #22 dnia: 2011-05-26, 11:48:52 »
to wszystko jest żałosne. my - studenci- staramy się w pewien sposób przedstawić swój punkt widzenia i ukazać pewne sprawy, które nam się nie do końca podobają.

Wydaje mi się, że jak na razie padł jeden konkret: zbyt duże formalności przy zakupie śrubek. Na pewno można by pomyśleć nad rozwiązaniem tego. Proszę przedstaw propozycję, jak to wg. Ciebie powinno być zorganizowane. Reszta to nieporozumienia, demagogia i obrzucanie się błotem.

za to wielka rzesza jaśnie szanownych armatorów, którzy są według ich mniemania panami i paniami na tej przystani moim zdaniem ma w dupie to co się dzieje z nami.

Myślisz, że po takich tekstach będą mieli Was mniej "w dupie"? Duma Ci nie pozwala zmienić tonu i podjąć konstruktywnej rozmowy?

wy gnieździcie się w swoim wielkim gronie a my w naszym małym. nigdy nie będzie między nami porozumienia bo wasza duma na to nie pozwala.

i vice versa

uważacie się za lepszych bo wy płacicie za postój jachtów i składki a my tylko składki. ale w rzeczywistości jak są prace na przystani np. stawianie boi dla waszych łódek to kuźwa po kogo się dzwoni ? po studentów !!

Ciekaw jestem, czy jest więcej udzielających się na przystani studentów, którzy uważają, że armatorzy nic nie robią, czy też więcej jest pracujących znacznie ponad godziny statutowe armatorów, którzy uważają, że studenci nic nie robią. Tak kuriozalne nieporozumienia może tłumaczyć chyba tylko fakt, że jedne prace są robione w całości przez studentów, a inne w całości przez armatorów i jedni i drudzy niewiele o sobie nawzajem wiedzą.

a co do "rozwalonego" płotu to jak czasem coś zrobicie to nic wam się nie stanie.

To już jest zwykła bezczelność.

pozdrawiam "serdecznie"

Moim skromnym zdaniem, pisanie słowa serdecznie w cudzysłowie jest bardziej obraźliwe niż "pocałujcie mnie w d." i raczej nie służy poprawie relacji.

MaTeo (s/y Żak)

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 13
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #23 dnia: 2011-05-26, 14:59:09 »
Mało już kto wie ale w pewnym okresie nazywaliśmy się "Jacht Klub Szczeciński" powrócono jednak do historycznej nazwy JK AZS z sentymentu do pionierskich czasów.

Śmieszy mnie fakt że klub jaki tworzymy to tak naprawdę fikcja. Bo skoro nie ma studentów w klubie, a zarząd klubu nie realizuje żadnych celów pro studenckich czy statutowych i nie robi nic w kierunku zwiększenie liczby studentów, to po co klub nadal istnieje jako studencki ? Proponuję armatorom prywatnym wydzierżawić teren pod przystań na zasadach wolnorynkowych za odpowiednie pieniądze i bawić się w swoim gronie bez piątego koła u wozu jakim są jachty klubowe czy inicjatywy pro studenckie. Wtedy nie będzie problemu że „marnuje” się pieniądze na utrzymanie jachtów i inne cele statutowe klubu. Będziecie wiedzieli za co płacicie opłacając postój Swoich jachtów, tylko pytanie ile ten postój będzie wtedy droższy… Moim zdaniem chowanie się za plecami studentów (niewielu którzy  jeszcze w klubie zostali) w celu ograniczenia swoich prywatnych wydatków to skandal…

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #24 dnia: 2011-05-26, 15:17:45 »
jeśli uważasz że lepiej powiedzieć pocałujcie mnie w dupę to proszę bardzo. ja nie mam z tym problemu. jeśli nie potraficie niektórych rzeczy przyjąć i nas zaakceptować to pocałujcie nas w dupę :) brak mi już słów do was. prywaciarze ... powodzenia/
a w sprawach finansów i tego co mi się nie podoba będę realizował z osobami kompetentnymi a nie przystaniowymi plotkarzami. pozdro dla was

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #25 dnia: 2011-05-26, 15:19:06 »
aha myślę że w galerii jak się zamieszcza zdjęcia zatytułowane "wodowanie" to dodaje się zdjęcia wszystkich łódek a nie tylko swojej. po prostu żal

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #26 dnia: 2011-05-26, 15:20:22 »
a jak ktoś mi jeszcze raz powie że nie wypada pić piwa na przystani to wyśmieję w twarz. najpierw ogarnijcie się sami a później wymagacie od innych. spójrzcie na to co robicie pod tym śmiesznym "babołapem"

Andrzej s/y Corsa

  • Gość
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #27 dnia: 2011-05-26, 19:07:35 »
Wypowiem się tylko odnośnie Żaka. Nie wiem czemu jest postrzegany że stoi przy keji, jak Ja osobiście z moją maszoperią (i nie tylko) w tamtym roku zrobiliśmy kilka rejsów do Anklakam czy do Świnoujścia. Problem z żakiem jest taki że ma uszkodzony silnik, działa, ale trzeba na niego uważać, nie można na niego liczyć, lekkomyślnością było by pływanie gdzieś dalej lub bez asysty innego jachtu.

Edward Zając

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 20
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #28 dnia: 2011-05-26, 22:35:19 »
darth vader: czytam pana wypowiedzi i zastanawiam się nad ich sensem. Czyżby chciał pan mieć jakieś przywileje z tytułu bycia studentem? Czasy, gdy niektóre uczelnie czy zakłady pracy utrzymywały jachty i dopłacały do rejsów, chyba już minęły? Student, jako członek Klubu, powinien mieć te same prawa i obowiązki, co inni jego członkowie. Natomiast co do nazwy, to raczej trzeba mieć wdzięczność dla tych, którzy zachowują tradycje. Jest wiele klubów w których o dawnych dziejach przypomina tylko nazwa. I trzeba tę nazwę zachować nawet wówczas, gdy w klubie nie będzie nawet jednego studenta.
Piszę jako osoba postronna; w Klubie AZS bywam na zakończeniu regat UNITY LINE, niekiedy przy innej okazji. Z mojej perspektywy, gościa, zazdroszczę Wam wspaniałej przystani, fantastycznej Tawerny z ciekawymi spotkaniami. Niewiele jest takich klubów. Może trzeba kochać żeglarstwo, aby to zobaczyć?
Piszę z Ustki; nasze jachty, prywatne i klubowe, stoją wśród rybackich kutrów, w tratwie po 3 czy 4 jednostki, ciągle narażone na uszkodzenia. Może dlatego potrafię docenić warunki jakie ma Wasz Klub?
I na zakończenie - żeglarstwo zaczynałem w latach sześćdziesiątych i płaciłem w 100% za wszystko: za rejsy, za kursy i egzaminy, nawet za dojazd do portów. Nie wszyscy mieli przywileje ...
Co do piwa to przypominam, że prowadzącego jacht obowiązują te same przepisy dotyczące trzeźwości, co kierowców samochodów.
A tak ogólnie to zastanów się i napisz wprost, czego oczekujesz od Klubu, od żeglarstwa?
Edward Zając, j.st.m., HOLLY

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #29 dnia: 2011-05-26, 23:10:10 »
ogólnie to chyba nikt nie rozumie mojego przesłania. podsumowując:
1. nie podoba mi się to, że ludzi dużo robiący dla klubu i promowania nas na rejsach byli/są szykanowani przez jednego z przedstawicieli zarządu. pomimo dużego zysku dla klubu i spłaty funduszy, jakie były włożone w przygotowanie jachtu Rafał nigdy nie dostał żadnej zniżki na czarter i musiał płacić jak osoba obca. włożył dużo pracy miłości i swojego wolnego czasu w to by ten jacht i nasz klub był promowany za granicami naszego kraju. nie dostał w zeszłym roku zgody na wykorzystanie statutowych 2 tygodni dla maszoperii podczas rejsu. a na koniec został uznany za niesolidnego i niefachowego człowieka. na sam koniec współpracy zamiast podziękowania był obrażany i szykanowany za jego plecami.
2. nie podoba mi się ilość formalności jakie trzeba spełnić żeby kupić sprzęt na jachty klubowe uważam, że takie coś świadczy o braku zaufania do nas. moim zdaniem zarząd myśli że chcemy się wzbogacić na klubie co jest nieprawdą. każdy z nas stara się robić wszystko jak najniższym kosztem, by jak najwięcej zaoszczędzić i kupujemy tylko niezbędne rzeczy. a z każdej zaliczki na zakupy rozliczamy się z faktur i paragonów.
3. nie podoba mi się podejście armatorów prywatnych jachtów do naszej społeczności studenckiej. myślą że oni płacąc za postój swoich jachtów płacą za te wszystkie elementy na jachty klubowe. oczywiście jest to nieprawdą gdyż każdy jacht musi na siebie zarabiać i jest to pokazane na zestawieniu na zebraniu na koniec sezonu. wiadomym jest że trzeba najpierw zainwestować by zobaczyć rezultaty. głównymi "żywicielami" jachtów klubowych są Stary i Gaudeamus gdyż te jachty zarabiają dla klubu nie mniej niż po 30 tysięcy rocznie. po odliczeniu wkładu pieniężnego w te jachty i inne klub zawsze jest na plusie.
4. opinia "prywaciarzy" na temat studentów jest błędna. według nich jesteśmy winni: pijaństwa hałasu śmiecenia brudu i trwonienia klubowych pieniędzy. nic bardziej zgubnego. każdy robi jakieś grille ogniska imprezy i zabawy. zarówno jedna jak i druga strona. więc nie mówmy że tylko my to robimy.
5. zostanę w tym klubie z racji zawartych przyjaźni i znajomości i chęci przynależności do maszoperii. praca na jachcie jest bardzo przyjemna i łagodzi obyczaje. a samo pływanie na jachtach na których się pracowało daje dużo przyjemności i satysfakcji. główną moją apelacją jest to byśmy mogli realizować upiększanie i dopieszczanie łódek klubowych bez zbędnych spekulacji o przydatności pewnych elementów. wiadomo nikt nie będzie montować neonów i spoilerów na jachtach. ale chodzi o to by godnie nas reprezentowały na jeziorze. a żeby tak było muszą być ładne i zadbane zarówno z zewnątrz jak i w środku byśmy byli dumni z tego.
6. WYMAGAJMY OD SIEBIE WIĘCEJ NIŻ INNI OD NAS WYMAGAJĄ !! tyczy się to zarówno armatorów prywatnych jak i nas młodych. nie szykanujmy się i nie obgadujmy bo to psuje morale. niech uśmiech nie spada z naszych twarzy i bądźmy życzliwi. tego wszystkim życzę.
POZDRAWIAM SERDECZNIE !!!

Ania (Druzgotek)

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 168
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #30 dnia: 2011-05-27, 00:31:17 »
Andrzej ! Zwracam honor, chociaż bardziej myślałam o rejsach morskich. Szkoda,że to forum najczęściej używane jest do pyskówek, bo gdyby ktoś rzucił hasło, że "Żak" potrzebuje silnika, czy jakiejś pomocy, to jestem przekonana, że  znalazłoby się rozwiązanie. W Klubie jest wielu ludzi dobrej woli, którzy
mają przeróżne możliwości lub potrafią znaleźć gdzieś  w ogłoszeniach jakieś okazje ( chociażby nasz dźwig) . Zwalanie wszystkich problemów tylko na Zarząd spowoduje, że przy następnych wyborach będziemy musieli urządzać łapanki. Poza tym, nikt chyba w Klubie nie odważyłby  się podważać działań Twoich i Twojej ekipy na rzecz Klubu.
Jeszcze jedna rzecz: kiedy przyszłam do Klubu byłam w Waszym wieku i kompletnie nie wiedziałam jak zwracać się do starszych ode mnie. Wytłumaczył mi to ś.p. Ziomek - jeżeli ktoś starszy zwraca się do ciebie na ty, to ty też się zwracasz do niego na ty. Zresztą cały świat żeglarski mówi sobie na ty, a u nas Pan, Pani. Przyjmijcie tą zasadę, bo to ułatwia kontakty międzyludzkie.
Przepraszam Cię,że cały ten wpis jest jakby odpowiedzią na twoje drobne sprostowanie, ale nie potrafię pisać z anonimem.
Na temat "Gaudeamusa" nie będę się wypowiadać, bo Rafała bardzo lubię ,chociaż nie zawsze musieliśmy się we wszystkim zgadzać. Aktualnie sprawa
rozpatrywana jest wyłącznie przez Zarząd, a koledzy zamiast wypisywać te wszystkie bzdury na forum mogliby udzielić mu poparcia właśnie na Zarządzie.
Pozdrawiam
Ania

MaTeo (s/y Żak)

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 13
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #31 dnia: 2011-05-27, 08:06:48 »
Andrzej ! Zwracam honor, chociaż bardziej myślałam o rejsach morskich. Szkoda, że to forum najczęściej używane jest do pyskówek, bo gdyby ktoś rzucił hasło, że "Żak" potrzebuje silnika, czy jakiejś pomocy, ...

To może z racji bycia opiekunem Żaka wypowiem się na ten temat. Istnieje w klubie taki dokument, w którym wypisuje się prace wykonane w danym sezonie, jakie prace należy wykonać przed kolejnym sezonem i jakie jest zapotrzebowanie na sprzęt... oczywiście dokument ten powinien być w centrum uwagi zarządu gdyż jednoznacznie mówi co się dzieje z jachtem klubowym, ale niestety nie w naszym klubie. Zarząd nawet nie orientuje się jakie są potrzeby na jachty i co zostało wykonane bo nie raczy czytać tego typu dokumentów. Od 3 lat w każdym sprawozdaniu piszę że Żak dla bezpieczeństwa swojego i nas pływających na nim wymaga wymiany silnika na nowy. Niestety okazja typu silnik 25 letni nie jest żadną okazją co można zauważyć na Żaku gdzie tego typu próba się nie powiodła. Silnik owszem pracuje ale jest na pewno niepewnym urządzeniem. Jest to moim zdaniem jeden z powodów dla których jacht nie pływa w morze. Ja osobiście dalej niż do Kołobrzegu nie chciał bym nim płynąć, a i nawet te 50 mil po morzu to już jest wyprawa jak na dmuchanym pontonie, bo nigdy nie wiadomo co się zepsuje. Pamiętajmy że ten jacht ma ok 30 lat i przez cały swój żywot był mocno eksploatowany przez załogi klubowe, czarterowe itp. i nie da się go porównywać do prywatnych jachtów, którymi pływa właściciel który na bieżąco inwestuje i dokonuje niezbędnych napraw, a przede wszystkim nie pływa 100 czy więcej dni w sezonie, a może 30 albo jeszcze mniej. Jest to pewna dysproporcja która, przez te wszystkie lata mocno wpłynęła na kondycję Żaka ale i innych jachtów klubowych.
Pozdrawiam
Mateusz Kalinowski

Kapitan

  • Gość
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #32 dnia: 2011-05-28, 15:50:27 »
Panie Norbercie był Pan na rozpoczęciu sezonu i kręcił Pan prawda?

To niech Pan powie czy nagrał Pan obrazek, który idealnie oddaje sytuację w klubie, a mianowicie kiedy wszyscy stoją na baczność, bandera wędruje na górę masztu, a równocześnie przy kei jeden z członków zarządu, wraz z załogą, mając w dupie cały klub, komandora i wszystkich przybyłych, sprawdzają swojego grota.

Ma Pan ten obrazek? Czy może tylko ja to zauważyłem?

W normalnym klubie byłby to skandal - brak szacunku dla komandora czy bandery - czy w JK AZS to skandal? Nie, tutaj skandalem są studenci pijący piwo.

Dariusz

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #33 dnia: 2011-05-28, 17:04:13 »
Cytuj
Jestem w tym klubie prawie 40 lat i jakoś potrafiłem przystosować się do nowych czasów a Ty młody człowiek myślisz jak w lach 70-tych.
Witam,
mógłby Pan przybliżyć mi okres lat 70- tych  ;D
Z góry dziękuję.
Życie to nie problem, który należy rozwiązać, tylko rzeczywistość, której należy doświadczać.
Siddhartha Gautama

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #34 dnia: 2011-05-31, 23:04:49 »
a mam jeszcze jedno pytanie. dlaczego tylko niektórzy mogą dodawać zdjęcia do galerii KLUBOWEJ ? myślę że każdy chciałby się pochwalić zdjęciami ze swoich rejsów. a nie tylko oglądać innych albo ptaki.

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #35 dnia: 2011-05-31, 23:13:04 »
Rozumiem, że jesteś zainteresowany?
Zgłoś się do mnie na przystani, omówimy temat.
BTW, zdjęcia z tegorocznego wodowania nie są ani mojego autorstwa, ani mojej selekcji.

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #36 dnia: 2011-05-31, 23:50:25 »
ok zwracam honor pomyliłem się. przepraszam.

Oskar (Loksodroma)

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #37 dnia: 2011-06-22, 23:17:14 »
Trochę głupio zabierać mi głos w tym temacie, ponieważ do klubu należę stosunkowo niedługo, ale jest coś, co chciałbym skomentować:
a jak ktoś mi jeszcze raz powie że nie wypada pić piwa na przystani to wyśmieję w twarz. najpierw ogarnijcie się sami a później wymagacie od innych. spójrzcie na to co robicie pod tym śmiesznym "babołapem"
Tydzień temu wybrałem się z koleżanką na przystań, planowaliśmy wybrać się Loksodromą do Lubczyny. Jednak zamiast wypłynąć bez marnowania czasu, musiałem sprzątać niedopite Harnasie, które walały się po pokładzie, w tym też wylewać za burtę rozlane piwo. Milczeniem pominę fakt, że zawleczka od bloczka przy talii gdzieś się "zapodziała", co na szczęście zauważyłem przed wypłynięciem. Wiem, że Kacper udzielił wtedy pozwolenia na korzystanie z Loksodromy, ale są chyba jakieś podstawy dobrego wychowania, których wypadałoby przestrzegać. Każdy widzi, w jakim stanie jest część klubowych Omeg. Nie znaczy to chyba jednak, że można je od razu dobić. Wypadałoby raczej włożyć w nie jak najwięcej pracy. Stan, w jakim przejąłem Loksodromę pod opiekę mogę określić delikatnie jako zły. Ale dla mnie równie dużą frajdą jak żeglowanie będzie doprowadzenie jej do jak najlepszej kondycji.
A w kwestii rozliczania się "co do grosza za dwie śrubki"... No cóż, dla mnie to nic zaskakującego, jeżeli korzysta się ze wspólnych funduszy. Tym bardziej, że bez żadnego problemu dostałem dzisiaj pieniądze na zakup przedłużacza do rumpla.

Andrzej Corsa

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #38 dnia: 2011-07-11, 17:46:40 »
Witam,
Oskar, w książce u bosmana można szybko sprawdzić kto jest odpowiedzialny za te harnasie, aż sam jestem ciekawy. Jak będziesz potrzebował pomocy przy "Loksie", daj znać!

Oskar (Loksodroma)

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #39 dnia: 2011-07-19, 08:10:42 »
Pierwsze co zrobiłem po powrocie do przystani, to dowiedziałem się kto ostatni brał klucze, ale nie ma chyba sensu wyciągać tego na forum. Ta osoba ma tendencję do podpadania, jak usłyszalem od bosmana;] W temacie Loksodromy, pomoc akurat bardzo się przyda. Loksa poszła już chyba do hangaru, chociaż pewności nie mam, bo byłem tylko przy wyciągniu Omeg, później nie bardzo miałem czas wpaść na przystań. Rzecz w tym, że chciałbym skorzystać z okazji i zacząć gruntowny remont, dlatego też chętnie skorzystam z każdej możliwej pomocy;]