Autor Wątek: może trochę więcej konkretów ?  (Przeczytany 16072 razy)

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
może trochę więcej konkretów ?
« dnia: 2011-05-23, 23:16:58 »
jak wstępowałem do klubu to zawsze była miła atmosfera, poznawałem ludzi i cieszyłem się z przynależności. od tamtej pory wiele się zmieniło. "akademicki" jacht klub stał się delikatnie rzecz ujmując małą komuną, dyktando naczelnego wodza strażników teksasu sprawiło, że nasze grono opuszcza powoli coraz więcej ludzi. Żeby to były osoby, które nic nie robią, są przeciętniakami, którzy niewiele robią dla innych. niestety odchodzą ludzie robiący bardzo dużo dla naszej braci żeglarskiej. z klubu odszedł nasz kolega Rafał. Takich jak On trzeba by szukać ze świecą. jest wielkim przyjacielem młodzieży, którą przyciągał do klubu. Jego nie da się nie lubić. to dusza towarzystwa a mimo to został zbesztany przez niektórych ludzi, którzy gardzili Nim za to, że przynosił zyski klubowi i promował go za granicami na wielu rejsach i regatach. wiele się słyszało na temat ściągania młodzieży do klubu. tylko jak tu ściągać młodzież i ludzi, skoro w ramach podziękowania dostajemy kłody pod nogi i obelgi za plecami. czysta zawiść i podłość stała się przyczyną strat zarówno moralnych jak i dochodowych dla klubu.
życzę powodzenia tym, którzy przyczyniają się do upadku naszego małego społeczeństwa. radzę przemyśleć sobie dokładnie postępowanie z ludźmi, którzy są nam życzliwi. bo inaczej wszyscy odejdą i zostanie pusta keja.
mam nadzieję, że ktoś wreszcie położy kres tyranii i despotycznemu postępowaniu wobec ludzi, którym powinniśmy dziękować za niektóre rzeczy...

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #1 dnia: 2011-05-23, 23:22:03 »
aaa i zapomiałbym. buractwo powinno leżeć na polu a nie chodzić wśród nas i jąszyć. ludzie o których mówię w końcu i tak zostaną pokąsane za to co czynią innym. krew mnie zalewa jak widzę i słyszę co tu się dzieje. ludzie przejrzyjcie wreszcie na oczy i zróbmy z tym porządek. bo tu chodzi o nasze wspólne dobro. spójrzmy dalej niż na koniec naszego nosa...

Seweryn

  • Administrator
  • Jr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 78
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #2 dnia: 2011-05-23, 23:55:43 »
Darth Vader będąc po ciemnej stronie mocy daje znakomity przykład kompletnego nieogarniania tematu.
« Ostatnia zmiana: 2011-05-24, 08:51:25 wysłana przez Seweryn »

Norbert (Sniga)

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 265
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #3 dnia: 2011-05-24, 09:11:49 »
Niewątpliwie panujący w poprzednich latach bałagan administracyjny był na rękę niektórym osobom. Straty goniły kolejne i klub nie miał szans na utrzymanie nawet podstawowych zasobów technicznych. Obiekty nie są wieczne i wymagają stałej modernizacji z czego nie wielu zdaje sobie sprawę. Klubu nikt z zewnątrz nie finansuje wszystkie dochody pochodzą od członków klubu. Nie ma co ukrywać ale zrobienie finansowych porządków na pewno niektórych zabolało. Kolega Vader widać wyraźnie hołduje filozofii Kalego ("W pustyni i puszczy"). Przygoda z klubem młodzieży o której mówi kolega po weryfikacji kartotek członków nie trwała dużej jak 2 miesiące dziwnym trafem w okresie rejsów. Głos kolegi jest głosem zaledwie kilku  osób, którzy w żaden sposób nie potrafią zrozumieć że lata manny z nieba dawno minęły. Nie zasłaniaj się studentami to nie małe dzieci i jeżeli naprawdę są zainteresowani żeglowaniem to takie możliwości mają zapewnione. Kolego Vader kontrola wydatków jest tobie na pewno nie na rękę stąd ten głos pełen łez i żalu  do ludzi którzy dbają o całokształt klubu a nie własny interes. Wizja pustych keji to po prostu pobożne życzenie kolegi. Wypowiedź Seweryna jest krótka i niezwykle trafna tylko nie wiem czy Vader to zrozumiał stąd moja nieco dłuższa.

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #4 dnia: 2011-05-24, 12:29:48 »
hmmmm.  macie panowie rację. głównym celem mojego niezadowolenia jest jednak złe postępowanie co poniektórych osób, które jedyne co robią to czepiają się ludzi, którzy robią lub robili dużo dobrego dla klubu. fakt jest faktem, że boli ilośc formalności, które trzeba spełnić zanim się kupi 2 śrubki na jacht. dla mnie jednak głownym celem jest, by wróciła dawna atmosfera klubowa. co do finansów nie mam żadnych apelacji. bo to jest dla nas ale zachowanie i postępowanie to zupełnie odrębna sprawa...:(
moim zdaniem nie ma już takiej typowo miłej i spokojnej atmosfery. jeśli jestem w błedzie to oświećcie mnie Panowie
pozdrawiam

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #5 dnia: 2011-05-24, 13:08:06 »
Nie wiem, czy z racji płci się odzywać...   ;)
Mnie atmosfera w klubie pasuje, a przyrost formalności przed zakupem dwóch śrubek
na klubowy jacht zdecydowanie odpowiada, bo na te śrubki zrzucają się członkowie klubu.
I chciałabym, aby te pieniądze i śrubki były szanowane.

Łatwiej rozmawiać, np. o atmosferze (i ją poprawiać), face to face,
a nie na forum, i to z osobą ukrytą za nickiem...

Być może przez klub muszą przetoczyć się pewne burze, aby atmosfera się oczyściła...
Jestem zwolennikiem otwartych dyskusji, są sprawy, które nie zawsze warto przemilczeć w imię chronienia czyichś uczuć.

A - i jeszcze jedno - to od nas samych najwięcej zależy, także to, czy przynależność klubowa cieszy i daje satysfakcję...  :D

Seweryn

  • Administrator
  • Jr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 78
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #6 dnia: 2011-05-24, 13:43:35 »
fakt jest faktem, że boli ilośc formalności, które trzeba spełnić zanim się kupi 2 śrubki na jacht

Może gdyby nie było przykrych doświadczeń z przeszłości, to by też nie było takich formalności. Ciekaw jestem, który polski klub oddaje wspólną kasę dowolnemu członkowi bez wnikania na co to idzie.

ale zachowanie i postępowanie to zupełnie odrębna sprawa...:(

Jakie konkretnie zachowanie?

Norbert (Sniga)

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 265
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #7 dnia: 2011-05-24, 13:49:49 »
Pojęcie "wiele dobrego..." w większości bywa bardzo subiektywne, mieliśmy takiego członka, który uważał iż odrobił godziny statutowe ponieważ dokarmiał psa. "Dużo dobrego" nie może też przykrywać działań przynoszących ogromne straty.
Cytuj
celem mojego niezadowolenia jest jednak złe postępowanie co poniektórych osób, które jedyne co robią to czepiają się ludzi, którzy robią lub robili dużo dobrego dla klubu.
Jeżeli coś nie dociera normalną drogą to trudno się dziwić, że metody przemawiania są bardziej ostre i w takim przypadku zasługi nie mają znaczenia. Nie raz byłem strofowany i wiem co się czuje ale należy również przyznać się przed sobą do błędów a nie jak małe dziecko na złość mamie zrobić sobie kuku... Jeżeli uchwalono, że nie będziemy używać wody wodociągowej do mycia pokładów a ktoś ma to w nosie to trudno się spodziewać pochwały...
« Ostatnia zmiana: 2011-05-24, 15:02:26 wysłana przez Norbert (Sniga) »

darth vader

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #8 dnia: 2011-05-24, 22:42:12 »
ok ok. moim zdaniem bardzo dużą zasługę w zdobywaniu pieniędzy na "śrubki" mają czartery. a te czartery natomiast nie odbyłyby się gdyby tych śrubek nie było. proszę o wybaczenie ale szczycenie się tym że płaci się za postój to raczej zgubne podejście. jako prywatni armatorzy czerpiecie wodę, prąd korzystacie z ubikacji i terenu, o który trzeba zadbać. więc moim zdaniem opłacacie swoje dogodności. natomiast śrubki są kupowane za pieniądze z czarterów. a poza tym każdy zakup był rozliczany z Panią Agnieszką co do grosza na podstawie faktur i paragonów. więc wątpię żeby były jakieś uchybienia w płatnościach.
a co do rozmowy "face to face" na te tematy nie można się ujawnić bo jak już mówiłem nasz klub to mała komuna i jak bym powiedział paru osobom co mi się nie podoba to podpisał bym cyrograf. więc gdzie tu sens i logika ?

co do odpowiedzi Pana Norberta to powiem że badźmy poważni ale wiadomym jest że dokarmianie psa to z własnej woli. ja osobiście mam godziny odrobione za niejednego prywatnego armatora. a co do mycia to od czasu do czasu można. przecież nikt nie chce mieć pokładu z osadem jeziornym i całym tym syfem który pływa w basenie w postaci olejów i paliwa.

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #9 dnia: 2011-05-24, 23:09:39 »
Wydaje mi się, że opowiadamy o różnych przestrzeniach i rzeczywistościach.
Co byś i skąd czarterował, i gdzie wkręcał śrubki, nie utrzymując infrastruktury, z której korzystają wszyscy, armatorzy, maszopowie i goście?
O rozliczeniach co do grosza nic nie napiszę, bo moja klawiatura nie zdzierży.
Konieczności pozostania anonimem nie podzielam, zdecydowanie. Zwłaszcza, gdy się ma odwagę na epitety.

A jeśli chodzi o przykładowe lanie wody i szanowanie klubowych pieniędzy to zasadnicza różnica zdaje się być taka: zarząd i armatorska część klubu częściej myśli o tym, że warto oszczędzać, bo to się przekłada m.in. na opłaty postojowe, część maszoperyjna niekoniecznie zaś, bo przecież składki zawsze takie same i do tego dość symboliczne, więc niech się przykładowa woda leje, klub przecież zapłaci...

Norbert (Sniga)

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 265
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #10 dnia: 2011-05-25, 08:45:16 »
Cyrograf to już podpisałeś wstępując do klubu. Wypełniając deklarację i ją podpisując jesteś zobowiązany do przestrzegania szeregu norm jakie obowiązują w naszym klubie. Jako członek masz również prawo do wypowiadania swoich opinii pod warunkiem, że nie naruszają czyjejś godności. Używanie wulgarnych określeń i porównań nie jest mile widziane i w szczególnych przypadkach sąd koleżeński musi interweniować. Jeżeli ktoś z zarządu ma rzeczowe pretensje do kogoś to są przekazywane w formie zdecydowanej a nie wulgarnej. Jeżeli masz pretensje do kogoś to uzasadnij je konkretami a nie emocjami. Nikt nie jest bezbłędny i jak mi Tadeusz ostro zwrócił uwagę, że maluję antyfulingiem bez podłożenia plandeki pod jacht to mam uważać, że się czepia? Nie dobrze jak ktoś słuszną uwagę przyjmuje jako obelgę bo rodzi to taką reakcję jak twoja. Proponuję pogadać z osobami kompetentnymi w sprawach klubowych na przykład z Dominiką a wiele spraw się rozjaśni.

Na marginesie wyjaśnij mi sens demolowania ogrodzenia klubowego przez rozweselonych kolegów po nocnych harcach u Rafała. Płot został postawiony przez członków klubu, którzy włożyli w niego tyle pracy że starczyło by godzin statutowych na kilka lat.
« Ostatnia zmiana: 2011-05-25, 08:51:05 wysłana przez Norbert (Sniga) »

MaTeo (s/y Żak)

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 13
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #11 dnia: 2011-05-25, 08:47:06 »
Przyglądam się dyskusji od jakiegoś czasu…

Dominiko masz rację że opowiada się o różnych przestrzeniach, po pierwsze dlatego że armatorom prywatnym chodzi tylko i wyłącznie o własne finanse i jak najtańsze postoje własnego jachtu, a nie o dobro klubu… gdyby było inaczej to każdy armator wiedziałby że dobrem klubu po za przystanią, która nie jest własnością klubu są jachty klubowe. Bez tych jachtów nie będzie żadnej mowy o REALIZACJI celów statutowych klubu, nie będzie też mowy o pozyskaniu jakichkolwiek studentów, a Ci którzy obecnie są w klubie odejdą nie mając jakiejkolwiek perspektywy istnienia w klubie.

Cytuj
O rozliczeniach co do grosza nic nie napiszę, bo moja klawiatura nie zdzierży.

Z całym szacunkiem ale co Ty możesz wiedzieć o rozliczeniach w klubie? Myślisz że masz odpowiednią wiedzę na ten temat bo rozmawiasz na kei z ludźmi? Prawda jest zupełnie inna… ale to nie istotne bo i tak grupa armatorów ma swoje własne utarte zdanie.

Chciałbym tylko zauważyć że w klubie są jeszcze maszopi, którzy nie dbają o własne finanse ale starają się dbać o finanse klubu (poświęcają swój czas, dając swoją pracę dla dobra klubu, a w zamian chcieliby tylko trochę popływać ale w Naszym klubie nawet tego nie ma bo żeby popływać trzeba zapłacić czarter)… pracując przy jachtach klubowych i przygotowując je do czarterów, które przynoszą zyski. Ważne jest to że bez odpowiednich środków na remonty to jest rzeźbienie w gó***e a nie poważne remonty. Zastanawiam się czy ktokolwiek chciałby czarterować jacht na którym się coś urwało albo jest już zniszczone bo nie ma budżetu na naprawę bądź wymianę…
Mateusz Kalinowski

Norbert (Sniga)

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 265
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #12 dnia: 2011-05-25, 09:10:10 »
Oj Ma Teo widzę że masz szkołę ludzi dla których powinno być wszystko za darmo a nawet można by się "nachapać".
Dla czego ma być za darmo? Czy dyskoteki dla studentów są za darmo albo piwo w pubie? Uważasz, że przystań nie jest klubowa i nie ma co o nią dbać to przykład krótkowzrocznego myślenia z czasów, o których chcemy zapomnieć. Uważam, że remonty tak ale nie bałagan w którym giną klubowe środki. Skąd takie zniszczenia na klubowych jachtach wymagające co roku takich nakładów? Gdybym miał tyle pieniędzy co roku pakować w swój jacht to musiał bym go sprzedać. Ciekawe skąd ty masz takie dokładne wiadomości na temat rozliczeń?
Jestem w tym klubie prawie 40 lat i jakoś potrafiłem przystosować się do nowych czasów a Ty młody człowiek myślisz jak w lach 70-tych.
« Ostatnia zmiana: 2011-05-25, 09:17:28 wysłana przez Norbert (Sniga) »

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #13 dnia: 2011-05-25, 10:21:01 »
armatorom prywatnym chodzi tylko i wyłącznie o własne finanse i jak najtańsze postoje własnego jachtu, a nie o dobro klubu…

Jak to możliwe, że Ty wiesz lepiej, o co chodzi armatorom? I ciekawe, czemu Twoja opinia nie pokrywa się z moją? Nie mogę mówić za wszystkich - jasne, ale znam opinie więcej niż paru armatorów i jakoś się rozmijają z Twoją. Poza tym - nie ma mowy o błogiej atmosferze i współpracy w klubie, jeśli będziemy się dzielić na my i Wy.

Bez tych jachtów nie będzie żadnej mowy o REALIZACJI celów statutowych klubu, nie będzie też mowy o pozyskaniu jakichkolwiek studentów, a Ci którzy obecnie są w klubie odejdą nie mając jakiejkolwiek perspektywy istnienia w klubie.

Armatorem bywa się wiele lat. Studentem krócej. Jestem dobrej myśli.

Myślisz że masz odpowiednią wiedzę na ten temat bo rozmawiasz na kei z ludźmi?

Jeśli mam takie zdanie to dlatego, że rozmawiam także z tymi, którzy oglądają dokumenty.

Chciałbym tylko zauważyć że w klubie są jeszcze maszopi, którzy nie dbają o własne finanse ale starają się dbać o finanse klubu (poświęcają swój czas, dając swoją pracę dla dobra klubu, a w zamian chcieliby tylko trochę popływać ale w Naszym klubie nawet tego nie ma bo żeby popływać trzeba zapłacić czarter)… pracując przy jachtach klubowych i przygotowując je do czarterów, które przynoszą zyski.

Rozumiem, że prace dla dobra klubu inne niż przy jachtach masz na myśli?
Nawiasem mówiąc Żak spędził przy kei większość zeszłego sezonu.

Basia Hołdakowska

  • Gość
Odp: może trochę więcej konkretów ?
« Odpowiedź #14 dnia: 2011-05-25, 12:17:04 »
Panie Norbercie- widzę, że nie ogarnia Pan spraw klubowych kompletnie. Tak jak miał Pan świetne rozeznanie na temat głównego miejsca spotkań "klubowiczów" pod wierzbą na ławeczce, która istaniała w Pana wyobrażni, tak nie zauwazył Pan przez półtora roku, kto mieszka (mieszkał) w domku klubowym. Dziwię się, że spędzając tyle czasu na tak małym terenie widzi się tylko czubek własnego nosa. Przepraszam za mój może trochę arogancki ton- ale przyglądając się temu z zewnątrz trudno inaczej reagować. Proponowała bym może poszukać rozwiązań pewnych problemów, a nie atakować osoby, które odważą sie powiedzieć coś, co klubowiczom jest "nie w smak".
I jeszcze dodam- Pana odpowiedź do tego postu jest całkowicie przewidywalna- jednak moja wypowiedź na tym forum jest pierwsza i ostatnia.
z "poważaniem"
Basia