Autor Wątek: zdesperowany kociak, uważajcie!  (Przeczytany 1323 razy)

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
zdesperowany kociak, uważajcie!
« dnia: 2010-10-08, 22:01:38 »
Mieliśmy dziś specyficzną przygodę z naszym małym przystaniowym kociakiem.
Kotek wtarabanił się do silnika i gdyby nie Rejka miotająca się z nosem przy ziemi wokół maski, nie zorientowalibyśmy się,  że tam siedzi. Nie dał się wypłoszyć mimo naszych intensywnych postukiwań i poszukiwań z latarką - myśleliśmy, że siedzi pod silnikiem.
Wysiadł  dopiero po otwarciu maski, okazało się, że siedział na silniku przy samej szybie!
Wolę nie myśleć, co by było bez Rejki...

Marek RoEs

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 271
Odp: zdesperowany kociak, uważajcie!
« Odpowiedź #1 dnia: 2010-10-09, 08:21:47 »
Ten kociak (jeśli to ten sam) to nałogowiec. Miałem podobną przygodę. Bosman mówił, że to kociak sąsiadów.

Dominika

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 317
Odp: zdesperowany kociak, uważajcie!
« Odpowiedź #2 dnia: 2010-10-09, 10:09:50 »
To taki raczej nasz kociak, mieszka w krzakach na granicy przystani i możemy się do niego nie przyznawać, ale Rejka i nasz zeszłoroczny kot z całą stanowczością twierdzą, że to ich dzieciak...
http://jkazs.szn.pl/content/kociak-szuka-dobrego-domu

Marek RoEs

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 271
Odp: zdesperowany kociak, uważajcie!
« Odpowiedź #3 dnia: 2010-10-09, 20:16:23 »
Szkoda byłoby go uszkodzić. Uważajmy. Sprawdzajmy.
Sezon zakończyliśmy godnie. Tak to należy określić. Teraz pół roku czekania na następny. Miejcie fajnie, Ludzie!