Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - izywec

Strony: [1]
1
Imprezy i spotkania / Odp: Radosny Grill Niepodległościowy
« dnia: 2014-11-17, 23:34:03 »
Po prostu /choć zazdrościć to nieładnie/ Wam naprawdę zazdroszczę tego aktywnego życia klubowego i tych spotkań w  Klubie.

2
O wszystkim i o niczym / Odp: Stary, mlodzi i morze
« dnia: 2014-01-05, 23:56:05 »
Ciekawa jestem dlaczego na stronie AZS w Szczecinie nie ma zadnej wzmianki o tej ksiazce?

A łaskawie podać autora i wydawnictwo to za duży trud?

3
O wszystkim i o niczym / Odp: Likwidacja JK AZS Wrocław
« dnia: 2014-01-05, 23:53:20 »
a niestety w Polsce wszystko zmierza do komercjalizacji i tworzenia przystani czy Marin, które z klubem mają niewiele wspólnego. Tak samo jak i w Szczecińskim AZS, który jest teoretycznie klubem studenckim... a praktycznie mariną i firmą czarterową.
Pozdrawiam Świątecznie! Mateusz K.

Jak JK AZS Szczecin był klubem prawie ściśle uczelnianym to dostawał dotacje na: utrzymanie, jachty, remonty, etaty itp. itd. Teraz te same fundusze nie spadną jak przysłowiowa manna z nieba tylko je trzeba zdobyć albo zniknąć. Innej możliwości nie ma chyba, że będziesz tak majętny, że przywrócisz dawny model klubu.
Mnie jako dawnemu członkowi klubu / od 1958 roku/ może doczesność  nie bardzo odpowiadać chociaż jestem wdzięczny obecnym "Włodarzom" klubu, że o swojej historii pamiętają i klub istnieje. Czy mniej czy więcej studencki to chyba nie jest istotne jak nie ma "manny".
Izydor Węcławowicz  jsm od 1961.

4
O wszystkim i o niczym / Odp: garść pytań
« dnia: 2013-08-01, 22:50:14 »
Ah, no to trochę się spóźniłam z sekcję regatową.... o jakieś 15 lat ;D
To jeśli byście szukali załogantki na omegę to można się ze mną skontaktować poprzez mejla zielonolistka@poczta.fm.

Dzięki za informację ;)

Z JKAZS pożegnałem się w 1968-mym roku /po prostu wyjechałem ze Szczecina/. Sercem jestem przy Was ale widzę, że chyba tylko sentyment pozostał i to bardzo narażony ze względu na postępującą komercjalizację działalności /bez obrazy!/. Znajdźcie te trochę pieniędzy niech ta łódka nie kiśnie i zatraca się w klubie a Dziewczyna pływając może doda Wam laurów jako klubowi bo marin fiskalnych będzie mnóstwo i bez charakteru i tam pojęciowo zginiecie.

5
Ogłoszenia / Kpt. Stanisław Skoczeń
« dnia: 2011-03-29, 21:25:25 »
Wielki smutek opanował mnie na wiadomość zamieszczoną na portalu o Jego śmierci. Był to mój pierwszy Kapitan z którym po raz pierwszy wypłynąłem na pełne morze. Czas już zamierzchły bo był to lipiec roku 1959 a jacht naszego klubu s/y "Witeź II", który kilka dni wcześniej wrócił z słynnego rejsu do Islandii. Może się mylę ale chyba był to pierwszy kapitański rejs Stanisława Skoczenia bowiem szlify kapitańskie zdobył w 1958 roku. Oczywiście nie wiedziałem, ze mam do czynienia z Artystą Fotografikiem, który bardzo często w czasie rejsu wyciągał sprzęt i fotografował. Część tych fotografii zobaczyłem w Jego albumie "spod żagla", które na moich oczach wykonywał. Czasami nawiedzała mnie myśl, że wykonywanie takich fotografii to rzecz prosta z jednym małym zastrzeżeniem: trzeba mieć w sobie takie coś aby widzieć  otoczenie w sposób szczególny i wtedy zostaje się Artystą. Mnie to nie było niestety dane. Jednak patrząc na Jego fotogramy z wystaw zawsze Go widzę z aparatem na Witeziu.
Jako Kapitan był dla mnie wzorem a po nim chyba  miałem tę cechę, że przy pierwszym sztormie po długim pobycie na lądzie całe życie /byłem marynarzem-mechanikiem/ oddawałem czołobitną cześć Neptunowi kornie pochylając się przy zawietrznej burcie a potem szło jak z płatka.
P.S. W albumie rozpoznaję  fotogramy z rejsu Witezia: Kamienny poler w Kołobrzegu /już ich nie ma, zatem fota archiwalna/, pokład dziobowy z otwartą klapą forpiku i zdejmowanie foka na dziobie /ten rozkraczony to raczej pewne, że ja ;)/.
To te parę wspomnień po wspaniałym Kapitanie - Artyście Fotografiku a moim pierwszym Kapitanie.
Izydor Węcławowicz,

6
O wszystkim i o niczym / Odp: życzeniowo
« dnia: 2010-12-23, 13:18:52 »
Wszystkim Członkom mojego młodzieńczego Klubu w którym zacząłem swe morskie przygody Zdrowia i Wszelakiej Pomyślności  w Święta i nadchodzącym Nowym Roku przesyła Izydor Węcławowicz, członek klubu do 1968.

7
Propozycje, obsługa i nowości / Odp: swantewit
« dnia: 2010-09-14, 16:00:28 »
To ze "Tunczyk" byl
w AZS nie wiedzialem, pamietam go w fazie zaawansowanego remontu w hali "Pogoni" w polowie 60-tych.


Zgadza się bo o ile moja pamięć nie szwankuje to wobec braku możliwości finansowych na remont w JKAZS przekazano Tuńczyka Pogoni /a może to była transakcja wiązana związana z przejściem "Kaczorka" też do Pogoni/. Przy okazji niech ktoś zaczepi w tym temacie Ziomka. Na pewno co nieco /a nawet najwięcej!/  powie na temat "Tuńczyka" i "Kaczorka".

8
Propozycje, obsługa i nowości / Odp: swantewit
« dnia: 2010-09-14, 00:02:53 »
Nie tylko "Swantewida" a gdzie "Witez II"Pegaz"Kania" ?

To dodam jeszcze z moich klubowych czasów:
1. Kaczorek
2. Dwa Stary /Centaur i ?/
3. Tuńczyk
4. Folkboty /chyba dwa?/
5. Dragony /chyba dwa?/.

Chodzi mi po głowie, że jest klubowa lista uprawnień mogących prowadzić jachty z około 1965 roku w posiadaniu Janusza Tyszkiewicza albo Wojtka Jacobsona. Tam będą wymienione wszystkie jachty klubowe z tego okresu. Optuję za Wojtkiem. Kto ma do Niego blisko niech może się pofatyguje.

9
Propozycje, obsługa i nowości / Odp: swantewit
« dnia: 2010-09-13, 23:34:14 »
Proponuję wam skoro macie takie szerokie wiadomości o tych jachtach dołączcie do nas i prześlijcie rzetelne dane. Wiele z tych jachtów pamiętam i pływałem na nich ale nie jestem w stanie z pamięci odtworzyć ich podstawowych parametrów. Przydały by się jeszcze jakieś wspomnienia z ciekawych rejsów czy zdarzeń na tych jednostkach.

Wprawdzie danych technicznych Wam nie dostarczę ale w te długie wieczory może co nieco sprokuruję. Będą to regaty Gryfa Pomorskiego z 1961 tzn. tyle ile zostało w pamięci załoganta. Prowadził kpt. B. Fiałkowski.

Strony: [1]