Wyślij odpowiedź

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.
Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, podaj nazwę miasta, w którym znajduje się nasz JK AZS:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: mareks
« dnia: 2011-05-27, 13:31:00 »

TOZ został powiadomiony już wcześniej i ......... spróbował 'przejąć' psa. 
Wysłany przez: Agnieszka
« dnia: 2011-05-27, 13:16:51 »

A co się stało? Psa nie udało się złapać czy toz odmówił interwencji? (chociaż nie słyszałam, żeby tak się stało wcześniej).
Wysłany przez: Miki
« dnia: 2011-05-27, 10:38:10 »

Tym razem toz nie popisał się mało tego to zniweczyli pracę czlowieka który poświęcił się aby psiaka oswoić
Nie zawsze spektakularne akcje są dobre a napewno nie wobec wystraszonych zwierząt pogłebiając tylko stres.
Wysłany przez: Agnieszka
« dnia: 2011-05-26, 14:13:03 »

Proszę zawiadomić koniecznie TOZ lub schronisko - z tego co wiem podobna sytuacja miała już miejsce i psa udało się odłowić (też nie pozwalał się do siebie zbliżyć) po czym po chipie udało się znaleźć jego właściciela i oddać całego i bezpiecznego. :)
Wysłany przez: Dominika
« dnia: 2011-05-22, 22:11:58 »

Pokażę psa na pl.regionalne.szczecin i na forum gazety.
Wysłany przez: mareks
« dnia: 2011-05-22, 21:29:30 »

W dniu dzisiejszym cumowaliśmy w opisywanym miejscu- pomost światła sektorowego na Wyspie Mewiej (N53 30.952 E14 38.289).
Pies faktycznie jest, jest wygłodniały, nieufny. Naszą łódź, podpływającą obserwował z pomostu, a później choć nieufny trzymał sie w pobliżu. Zwierzak dostał do jedzenia to co mieliśmy ze sobą; zjadł w trybie szybkim/natychmiastowym.   
Zabranie psa na łódź i przywiezienie na stały ląd jest trudne- zwierzę jest duże i zachowuje dystans (mam wrażenie, że kuleje na tylną łapę). Jutro zadzwonimy do TOZ'u i poinformujmy o sytuacji. Nie wiem czy to zmieni położenie zwierzaka, ale nie mamy innego pomysłu. 
 
Wysłany przez: Mariusz m/y MIO
« dnia: 2011-05-16, 18:55:28 »

Mój kolega zamieścił informacje na innym portalu , a ja wkleiłem ją  na Waszym forum, wiedząc ,że żeglarze cumują w w/w miejscu,tak więc stałem sie tylko pośrednikiem informacji o psiaku który czeka na właściciela.
Wysłany przez: Dominika
« dnia: 2011-05-16, 13:44:57 »

Myślę, że byłoby dobrze zrobić psu jakieś zdjęcie, albo chociaż go trochę opisać i dać tę informację na inne fora, newsy itp.
Wysłany przez: Mariusz
« dnia: 2011-05-16, 11:01:35 »

Od dwóch tygodni na wyspie Babina {j.Dąbskie kanał barkowy} błąka się pies. Pies ma obrożę . Dokarmia go rybak ale nie może go złapać. W majówkę przy pomoście nabieżnika Babina cumował jacht. Nie wiadomo czy psa porzucono czy zaginął właścicielowi.Może ktoś z kolegów ze Szczecina coś wie w temacie?