Wyślij odpowiedź

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.
Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, podaj nazwę miasta, w którym znajduje się nasz JK AZS:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: Norbert (Sniga)
« dnia: 2010-09-01, 14:38:43 »

Towarzyski charakter imprezy z dodatkiem sportowej rywalizacji to magnes przyciągający nie tylko regatowców. Tak duża frekwencja to właśnie zasługa niepowtarzalnej atmosfery UL. Na podobnej zasadzie funkcjonują Regaty Przyjaźni, gdzie Ania Kaźmierczak i Tadziu Kiszka serwują nam wspaniałą imprezę towarzyską między pierwszym a drugim dniem wyścigów. Sport to zdrowie dla nas jeżeli "...za wszelką cenę..." zostawimy zawodowcom.
Wysłany przez: Edward Zając HOLLY
« dnia: 2010-09-01, 12:21:58 »

Czytam te pełne emocji wypowiedzi i zastanawiam się nad ich sensem. UL mają swego organizatora, który decyduje o kształcie tej imprezy. To Jego prawo, bo odpowiada za jej przebieg. Gdyby kiedyś doszedł do wniosku, że minimalna długość startującego jachtu to 7 metrów, to po prostu nie przypłynę na HOLLY (21 stóp) i poszukam innej imprezy, lub całkiem zrezygnuję z podobnych startów. Po prostu to organizator ustala warunki. Trzeba to uznać -  albo brać udział w innych regatach lub zorganizować konkurencyjną imprezę dla "ścigantów" (to określenie w odwecie za "hotelarzy").
Regaty UL cenię właśnie za to, że są w dużym stopniu imprezą towarzyską, spotkaniem żeglarskim. Bardzo cenię to, że w trudniejszych warunkach niektórzy meldują przez radio o wpłynięciu do Dziwnowa czy uruchomieniu silnika.  Być może są załogi, które chcą zwyciężyć za wszelką cenę - ale ja tego nie czuję, bo one nie dominują.
Podsumowując: Piotr i wspomagający go zespół stworzyli największą imprezę żeglarską na polskim wybrzeżu. Nadali jej określony kształt i dbają o jej popularność. Z pewnością rozważają też to, jaki wpływ miałoby wzmocnienie akcentu ściśle regatowego. W przyszłorocznych regatach mają być duże zmiany; dyskutujmy nad nimi, przedstawiajmy propozycje - ale pamiętajmy o dotychczasowym charakterze tej imprezy.
Edward Zając

Wysłany przez: Piotr Stelmarczyk SUM
« dnia: 2010-08-23, 14:24:22 »

Witam
Program zakończenia regat w dniu 28.08.2010, sobota,  od godz. 17.00 w JK AZS w Szczecinie, ul. Przestrzenna 9 obejmuje:

- zakończenie X Regat Unity Line
Medale X Regat wręczy Mateusz Kusznierewicz z Komandorem JK AZS Witoldem Zdrojewskim oraz Prezesem Zarządu Unity Line Jarosławem Kotarskim. Ponadto inne nagrody i wyróżnienia.
- zakończenie 11 Bałtyckich Regat Samotnych Żeglarzy o Puchar "Poloneza". Również liczne nagrody i wyróżnienia.
- przyjęcie żeglarzy samotnych do Klubu Żeglarzy Samotników i wręczenie wszystkim żeglarzom KŻS nowych krawatów klubowych
- część muzyczna

Zapraszam. Piotr Stelmarczyk JK AZS
Wysłany przez: Dominika
« dnia: 2010-08-18, 21:51:05 »

Poprawiłam cytowanie w kilku postach, mam nadzieję, że bez omyłek.

Zachęcam do korzystania z przycisku Podgląd przed użyciem Wyślij wiadomość.
Cytat musi być zamknięty tagiem [/quote], nie należy go kasować. 

Te czerwone falbanki pod wyrazami też warto redukować...  ;)
Wysłany przez: Marek "Kiwi"
« dnia: 2010-08-18, 14:19:55 »

Nie ma formol bez wad :) im prostrza tym mniej doskonala. Ja pomierzylem sie w tym sezonie, mam stara IOR-owska 1/4 t  z turystyczna zabudowa i widze jeszcze inne
minusy w stosunku do mojej konstrukcji ze 130% genua i topowym ozaglowaniem.
 Gdybym mial konkurowac z  w/w musialbym wywalic zabudowe wnetrza, te mase wrzucic w balast do tego zmienic ozaglowanie na ulamkowe z malym pokryciem foka a zostawic topowego spinakera. Pomiar by sie nie zmienil( lub poprawil) a osiagi poprawilyby sie znaczaco :) Mimo to na uzyskanie slizgu na baksztagach dalej nie mialbym szans ze wzgledu na waska rufe. Za to, jak wiem od Kolegi z GB majacego taki sam jacht, spelnia on wszystkie warunki dopuszczenia do regat pelnomorskich RORC.

  Jak juz pisalem teraz przy koncu sezonu jest czas na dyskusje i wypracowanie stanowiska srodowiska ,ktore chce sie scigac. Ja tez sklanialbym sie ku ORC , mialy byc w tym roku jakies promocje cenowe ale jak zapytalem 2 miesiace temu o konkrety to do dzis nie mam odpowiedzi. Kolega z GB ma lodke pomierzona w IRC, u nas praktycznie nie istniejaca.
Wysłany przez: OloW (Zodiak3)
« dnia: 2010-08-18, 10:20:19 »

I jeszcze do zbulwersowanego...
wyluzuj i nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. Ja się uważam za regatowca a potrafię się zachować...
Więc jak rzucasz oskarżenia to napisz dokładnie kto i co? Inaczej Twoja wypowiedź jest tak samo nie na miejscu jak zachowanie żeglarzy, którzy zakłócili Twoją ciszę.
Pozdrawiam
Wysłany przez: OloW (Zodiak3)
« dnia: 2010-08-18, 10:12:50 »

KWR w obecnej formie nie jest trafionym przelicznikiem. Zasadniczą wadą jest to, że współczynnik nie jest uzależniony od siły wiatru.
Mantra na słabym wietrze nie jest w stanie przeliczyć np. Wisły czy Bluefin'a (a już szczególnie w kursach na wiatr). Jedyna szansa jest tylko na na kursach spinakerowych i to powyżej 4B. Zaznaczam że nie jestem przeciwnikiem KWR. Jedynie daję pod rozwagę czy nie należałoby w tej formule uwzględnić siły wiatru, tak jak to było w IMS (i zdaje się w ORC również jest podobnie).
Wysłany przez: Marek 'Kiwi'
« dnia: 2010-08-18, 08:00:42 »

Oczywiście nie chciałem wymieniać przykładów we wszystkich grupach bo można by pisać i pisać, a nie chodzi o "wyłapanie" wszystkich tylko o pokazanie problemu. Fakt Niemców ciężko będzie pomierzyć. Zgadzam się że KWR nie jest doskonały i jak każdy inny przelicznik faworyzuje niektóre jachty, ale jest moim zdaniem lepszym rozwiązaniem niż klasa OPEN, a jeśli to nie pomoże to już chyba tylko zostaną regaty monotypów..

 Mateusz, ciesze sie ze problem widzimy podobnie :) chcialbym jednak zauwazyc ze to
 nie tylko faworyzowanie niektorych typow ale wykorzystywanie mozliwosci jakie ta,
malo precyzyjna formula daje, przez wlascicieli. To zniecheca innych wlascicieli jachtow tego samego typu, bo czesciowo jacht "okalecza". Z Twojego podworka masz przyklad "Pollusa" pomierzonego z malym fokiem i majacego niezwykle wysoka mase.
 Poza monotypami ( namowilem Kolegow do kupna X 79 i pomoglem kupic) mozna by
 powrocic do klas  "tonowych" ktorych renesans obserwuje na zachodzie ( 1/4,1/2)
 lub przynajmniej sprobowac stworzyc cos takiego dla Cruisera 22 czy Cartera, Beckerow 27 tez jest coraz wiecej :)
 Gdyby nie koszty najlepiej byloby pomierzyc sie w ORC  i problem sam by sie rozwiazal.
 Mysle ze powinnismy spokojnie podyskutowac o ksztalcie regat w przyszlym sezonie
zamiast obrzucac sie inwektywami ( to nie do Ciebie )

Pozdrowienia

[poprawiłam cytowanie]
Wysłany przez: oj tam :)
« dnia: 2010-08-17, 23:29:52 »

Cytat: oj tam :)
Ten profesjonalizm organizacyjny regat UL jest tak wielki, że "tylko" zostało pominięte opublikowanie wyników poszczególnych wyścigów na stronie organizatora. Chyba , że to tajemnica i będzie wielka niewiadoma do czasu zakończenia.
Proponuję wcielić się w rolę sędziego, ogarnąć 112 jachtów w 9 grupach i opublikować wyniki w godzinę po regatach ciekawe czy się uda, a później jeszcze dokonać odpowiednich wpisów na stronę internetową... a tak po prawdzie to wyniki końcowe były opublikowane już w niedzielę w porcie w Świnoujściu.

Pragnę zauważyć , że regaty trwają 3 dni. Przez te trzy dni nie było żadnej aktualizacji na stronie UL. Ani po wyścigu nr 1 , nr 2. Więc argument że było 112 jachtów jest całkowicie nie uzasadniony. Nawet nie było zwykłej notki na stronie o jachtach pierwszych w swoich grupach itp.
Na przyszłość polecam stworzenie strony na Facebook'u bo jest znaczenie łatwiejsze do zamieszczania new'sów, zdjęć i wyników.
I nie mam zamiaru używać argumentu , że na zachodzie to wyniki są online live - bo usłyszę od Was - to se tam jedź ale wy chcecie ściągnąć rzeszę jachtów z Niemiec, Danii itp wiec w tej kwestii słabo to wypadło.

[poprawiłam cytowanie]
Wysłany przez: MaTeo (s/y Żak)
« dnia: 2010-08-17, 23:06:45 »

Oczywiście nie chciałem wymieniać przykładów we wszystkich grupach bo można by pisać i pisać, a nie chodzi o "wyłapanie" wszystkich tylko o pokazanie problemu. Fakt Niemców ciężko będzie pomierzyć. Zgadzam się że KWR nie jest doskonały i jak każdy inny przelicznik faworyzuje niektóre jachty, ale jest moim zdaniem lepszym rozwiązaniem niż klasa OPEN, a jeśli to nie pomoże to już chyba tylko zostaną regaty monotypów...

Pozdrawiam
Mateusz Kalinowski
Wysłany przez: Marek 'Kiwi'
« dnia: 2010-08-17, 22:03:58 »

Ja osobiście też wybrał bym Świnoujście, ale każdy decyduje sam, a do Dziwnowa wchodziły między innymi: Daffy, Hogata, Wespe i pewne jeszcze kilka innych...

 Daffyego dochodzilem na mecie a do Swinoujscia pewnie bym go wyprzedzil, podobnie jak pare innych jachtow :)

A wracając do samej organizacji regat to uważam że powinny być tylko i wyłącznie dopuszczane jachty z pomiarami, jako że KWR jest dość tani i popularny, każdy może się pomierzyć. Myślę że wtedy skończą się cyrki ze startami jachtów Trochus II, Hals Team czy innych w grupach z jachtami turystycznymi, a z drugiej strony nie będzie problemu że w jednej grupie ścigają się jachty 6 metrowe i 8 metrowe…
Ciekawe w tym wszystkim jest to że dużej części startujących nie zależy na tym aby wyrównać szanse startujących… no ale nie dziwie się, 1 miejsce w grupie to jest sukces… szczególnie ścigając się Trochusem czy Halsem z np. RoEsem, Daffym czy innym Ziggym.
Oczywiście zdaję sobie też sprawę z tego że KWR nie jest doskonałym przelicznikiem, ale dla każdego jachtu jest liczony w ten sam sposób co przybliża poszczególne konstrukcje do

 problem w tym jak i kiedy pomierzyc jachty niemieckie ktorych bylo sporo ? Do Twojego przykladu mozna podac sporo innych- w Samotnikach Mini 650 proto i 10 m jacht wybudowany specjalnie na OSTAR 2009 z taka 22 stopowa "Holly". W Oldtimerach
najlepszy Taurus ze starym Shipmanem 28 itd, itp.
 Co do KWR to zeby w niej odnosic sukcesy, poza umiejetnosciami nalezy jacht optymalizowac pod formule Bluefin i Wisla - minimalne wnetrze i maksymalny balast
do tego topowe spinakery a ulamkowy takielunek z malym fokiem do pomiaru.
 Mimo wszystko tez uwazam ze lepsza taka formula niz zadna.


[poprawiłam cytowanie]
Wysłany przez: MaTeo (s/y Żak)
« dnia: 2010-08-17, 21:25:30 »

Cytat: Marek "Kiwi"
Co do jachtow chowajacych sie w Dziwnowie, moze podasz jakies przyklady ? Moim skromnym zdaniem rozsadniejsze bylo plyniecie baksztagiem do Swinoujscia niż polowka do majacego gorsze wejscie Dziwnowa . Tak tez zrobila zdecydowana wiekszosc.
 
Ja osobiście też wybrał bym Świnoujście, ale każdy decyduje sam, a do Dziwnowa wchodziły między innymi: Daffy, Hogata, Wespe i pewne jeszcze kilka innych…

A wracając do samej organizacji regat to uważam że powinny być tylko i wyłącznie dopuszczane jachty z pomiarami, jako że KWR jest dość tani i popularny, każdy może się pomierzyć. Myślę że wtedy skończą się cyrki ze startami jachtów Trochus II, Hals Team czy innych w grupach z jachtami turystycznymi, a z drugiej strony nie będzie problemu że w jednej grupie ścigają się jachty 6 metrowe i 8 metrowe…
Ciekawe w tym wszystkim jest to że dużej części startujących nie zależy na tym aby wyrównać szanse startujących… no ale nie dziwie się, 1 miejsce w grupie to jest sukces… szczególnie ścigając się Trochusem czy Halsem z np. RoEsem, Daffym czy innym Ziggym.
Oczywiście zdaję sobie też sprawę z tego że KWR nie jest doskonałym przelicznikiem, ale dla każdego jachtu jest liczony w ten sam sposób co przybliża poszczególne konstrukcje do siebie.
Pozdrawiam
Mateusz Kalinowski
Wysłany przez: zbulwersowany
« dnia: 2010-08-17, 20:26:33 »

To może na koniec coś o  "ŻEGLARZACH REGATOWYCH", którzy pili w Świnoujściu do białego rana i do upadłego. Wrzaski, śmiechy, wulgarny język zakłóciły ciszę nocną wielu żeglarzom z sąsiednich jachtów. Brak kultury i zwykłe chamstwo to cecha, niestety, wielu żeglarzy szumnie nazywających się regatowcami.
W Kołobrzegu nie było lepiej, więc może to już czas żeby porządki zacząć od siebie.
Wysłany przez: Marek 'Kiwi'
« dnia: 2010-08-17, 20:14:10 »

W czasie startu wiatr faktycznie był niewielki ale nie można mówić że go wcale nie było bo spora część jachtów wystartowała, a że reszta zamiast czaić się przy linii startowej pływała gdzieś dalej i nie załapała się z wiatrem... no cóż sami są sobie winni...
Co do skrócenia trasy to decyzja sędziego była trafiona gdyż na metę pod Dziwnowem jachty wpływały już przy wietrze 6B i część mniejszych jachtów chowała się do Dziwnowa.
Oczywiście są to moje subiektywne odczucia i jak zawsze każdy ma prawo do swoich własnych.

 Moze nie zauwazyles ze udalo sie wystartowac jedynie szybszym lub/i wiekszym jachtom
 te mniejsze i wolniejsze nie mialy na to szans.
 Co do jachtow chowajacych sie w Dziwnowie, moze podasz jakies przyklady ? Moim skromnym zdaniem rozsadniejsze bylo plyniecie baksztagiem do Swinoujscia niz
polowka do majacego gorsze wejscie Dziwnowa . Tak tez zrobila zdecydowana wiekszosc.

  Pozdrowienia

[poprawiłam cytowanie]
Wysłany przez: MaTeo (s/y Żak)
« dnia: 2010-08-17, 19:56:16 »

Cytat: oj tam :)
Ten profesjonalizm organizacyjny regat UL jest tak wielki, że "tylko" zostało pominięte opublikowanie wyników poszczególnych wyścigów na stronie organizatora. Chyba , że to tajemnica i będzie wielka niewiadoma do czasu zakończenia.
Proponuję wcielić się w rolę sędziego, ogarnąć 112 jachtów w 9 grupach i opublikować wyniki w godzinę po regatach ciekawe czy się uda, a później jeszcze dokonać odpowiednich wpisów na stronę internetową... a tak po prawdzie to wyniki końcowe były opublikowane już w niedzielę w porcie w Świnoujściu.
Cytat: Marek "Kiwi"
Inna sprawa to brak odroczenia startu w przypadku braku wiatru i wynoszonego pradu
 ( wiekszosc jachtow przekraczala linie startu ok 2 godz po sygnale ) oraz skrocenai
 trasy w Dziwnowie mimo silnego korzystnego wiatru. I tak wszystkie jachty do Swinoujscia plynely. ( Komisja czasu nie miala , do pracy na poniedzialek sie spieszyla ?)
W czasie startu wiatr faktycznie był niewielki ale nie można mówić że go wcale nie było bo spora część jachtów wystartowała, a że reszta zamiast czaić się przy linii startowej pływała gdzieś dalej i nie załapała się z wiatrem... no cóż sami są sobie winni...
Co do skrócenia trasy to decyzja sędziego była trafiona gdyż na metę pod Dziwnowem jachty wpływały już przy wietrze 6B i część mniejszych jachtów chowała się do Dziwnowa.
Oczywiście są to moje subiektywne odczucia i jak zawsze każdy ma prawo do swoich własnych.

Pozdrawiam
Mateusz Kalinowski