Wyślij odpowiedź

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.
Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, podaj nazwę miasta, w którym znajduje się nasz JK AZS:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: Rezydent
« dnia: 2013-09-08, 22:27:50 »

Drodzy koledzy - nie mogę oprzeć się refleksji...
Kiedy "turysta" zaczyna się ścigać w regatach - to przestaje być "turystą".
Mówicie, że "turyście" nie zależy na wyniku? To skąd ten płacz, że przeliczniki i klasyfikacja jest nieuczciwa?

Krótko - przepisy zawsze są sprawiedliwe kiedy są takie same dla wszystkich i dotyczą wszystkich.

I jak organizator wymyśli sobie handikap dla niebieskich kadłubów (bo jak wszyscy wiemy, tak samo jak z samochodami - czerwone są szybsze), to ma takie prawo. Dodatkowe punkty dla leworęcznych - dlaczego nie, przecież mają trudniej.
Punkty za wzrost i wagę - jak najbardziej przecież też mają wpływ na wynik. Płeć? Oczywiście kobiety jako słabsze też powinny mieć łatwiej - dawajcie parytet.

Jesteśmy różni, mamy różne łódki - z tego względu nie powinniśmy być różnie traktowani - to dopiero byłoby nieuczciwe.

Czy jak jestem świetnym koszykarzem ale mizernej postury, to punkty w koszykówce mam mieć liczone razy dwa?

A tak w ogóle - po co się pchać tam gdzie nas nie chcą? Ja bym się wstydził wpraszać się komuś na imprezę.

Koledzy malkontenci - trochę godności. Żeglarstwo to przecież wolność - również wyboru. I za to je kocham, że mogę pływać z kim chcę, kiedy chcę i jak chcę. I mogę mieć w nosie tych co krzyczą za mną, że fok mi się łopocze... Tacy co się spinają tylko poprawiają mi humor.

HOWGH!

Wysłany przez: Andrzej Armiński
« dnia: 2013-09-02, 20:03:53 »

Już od dwóch miesięcy z powodzeniem stosujemy przeliczenie NHC w "Regatach w Każdą Środę" i gromadzimy doświadczenia.

W ostatni weekend, w Regatach Przyjaźni, po raz pierwszy zastosowaliśmy przeliczenie NHC w imprezie wpisanej do kalendarza okręgowego. Handikap zmieniał się w trakcie regat, pozwalając zdobyć ogromną wiedzę o zachowaniu się jachtów na trasie i wyrównać szanse naprawdę wszystkich jachtów.

Jeśli chcecie pogłębić swoją wiedzę na temat przeliczania wyników regat, w tym z zastosowaniem NHC, zapraszam do udziału w regatach w najbliższą środę, 4 września. Start do pierwszego wyścigu o 17:00, a około 20:00 otwarte dla wszystkich spotkanie z tawernie w Camping Marina. Przedstawię tam analizę przeliczenia wyników NHC w ostatnich Regatach Przyjaźni. Będzie też okazja do dyskusji.
Wysłany przez: M@rek "Kiwi"
« dnia: 2013-09-02, 15:18:30 »

Droga Dominiko dla mnie z przytoczonej analizy wynika ze za dobre zeglowanie zaloga jest karana :)
Jak sie maja wyniki wg NHC w Regatach Przyjazni do wynikow Pucharu Cruiserow ?  Jak to jest ze jachty tych samych typow, wczesniej nie startujace wg NHC mialu w Regatach Przyjazni rozne wspolczynniki bazowe ? Przeciez jesli te dane sa oparte o dane katalogowe Cruisery 22, Cartery 30, Trio 80, Dixie 27
itd . powinny miec identyczne, prawda ?
  Jesli w Regatach Srodowych startuja identyczne TOM-y to jesli koryguje sie wspolczynniki lepiej zeglujacym zalogom to jaka jest motywacja do lepszego zeglowania ? Przeciez czym lepiej zeglujemy tym gorszy wspolczynnik bedziemy mieli :)
Wysłany przez: Dominika
« dnia: 2013-09-02, 13:14:57 »

Popatrzmy jak system NHC działa w praktyce, na przykładzie startu jachtu Smyczek w trzech pierwszych wyścigach Regat w każdą środę.
https://plus.google.com/114804056226780445763/posts/d9srAY6Tzi2
Wysłany przez: M@rek "Kiwi"
« dnia: 2013-09-01, 20:26:15 »

Od lat postuluje po sezonie cykliczne spotkania osob zainteresowanych wszystkimi aspektami zeglarstwa regatowego. W trakcie sezonu po kazdych regatach jest wiele spornych spraw a emocje zazwyczaj nie pozwalaja dojsc do konsensusu. Mysle ze inaczej byloby gdyby emocje nieco opadly :) Mozna by wyjasnic i uzgodnic stanowiska z Organizatorami, Sedziami, Mierniczymi tak zeby kolejny sezon przyniosl istotny postep w naszym wspolnym interesie.
  Przypomne ze KWR jest "nasza" formula i mozemy miec wplyw na kierunki jej modyfikacji czy metodyke pomiarow. Po doswiadczeniach z NHC w zakonczonych dzisiaj regatach dalej nic nie rozumiem :) Jesli bedzie to mozliwe skopiuje wyniki i postaram sie o jakas analize.
Wysłany przez: skiper
« dnia: 2013-09-01, 00:22:37 »

@ M@rek:
o! i to jest jakaś konkretna propozycja! Bo uznaniowość wszechwiedzących organizatorów, sędziów czy zawodników to stanowczo za mało...
Pozdrawiam
Wysłany przez: M@rek "Kiwi"
« dnia: 2013-08-31, 20:57:52 »

Skiperze prototyp mojej "Kiwi" zdobyl Mistrzostwo  Swiata w QTC ale to byl prototyp i bylo to w 1973 r. "Sharki" pod nazwa "Rubin" byl w zwyciezkim teamie w Admirals Cup w 72 lub 73 roku. Od tego czasu sporo sie zmienilo ,
zreszta "Nadir" tez byl zbudowany do regat :)
  Moglbym zpowodzeniem startowac w Epifanes ale niejasne i nielogiczne moim zdaniem kryteria powoduja ze nie jestem zainteresowany :)
  Mysle ze najprostrzym kryterium pozwalajacym zaliczyc jednostki do grupy regatowej bylby wspolczynnik  SA/Disp  wystarczy jedynie okreslic graniczna wartosc.
   
Wysłany przez: skiper
« dnia: 2013-08-30, 23:15:09 »

Ad 1. No właśnie chcą bo obie się zapisały z własnej woli. Po raz kolejny próbuję Pana zrozumieć i dedukuję, że chodzi Panu o to że kilka drużyn obraża się, że jakaś lepsza od nich się też zapisała do turnieju.

Ad 2. Nadal nie dopuszcza Pan innego punktu widzenia... w tzw grupie sportowej byłby to "powolniak". I wcale go nie chcę bronić - nie do tego zmierzam... tylko cały czas nie rozumiem dlaczego chce Pan zmusić kogoś żeby płynął tam gdzie będzie ostatni. On prawdopodobnie tak samo nie chce płynąć w grupie z Tomahawkiem, jak Pani nie chce żeby on płyną w grupie jachtów podobnych Pańskiemu. W gruncie rzeczy macie podobne zapatrywanie...

Ad 3. I to się chwali, że startuje Pan w KWR, proszę zachęcić innych żeby zrobili tak samo...

Ad 4. Ależ ja nigdzie nie napisałem tego co mi Pan wmawia! Proszę uważnie przeczytać! Wręcz przeciwnie! Chyba że Pan uważa malucha za limuzynę (LOL)!?!?

PS. Ale skoro Pan już kurczowo chce analogii z Maluchem to uwaga!: maluch=jacht turystyczny, Golf GTI=Mantra7000 lub Crabro, Porsche GT3=Tomahawk
Teraz piszę swoje zdanie na temat ścigania się tych pojazdów: maluch nie ma szans z golfem i wynik jest z góry niemal przesądzony. Golf nie ma szans z Porsche i wyniki (tak samo jak w poprzednim przypadku) jest z góry niemal przesądzony. Oba przypadki są identyczne, czego Pan ze swojego, wygodnego punktu widzenia nie chce zauważyć.


Wysłany przez: Elżbieta i Adam s/y PIERŚCIEŃ
« dnia: 2013-08-30, 22:24:44 »

Piszę, raczej po raz ostatni w tym wątku, bo więcej chyba nie ma już sensu, odpowiadając na powyższego posta:
1. "
jeśli obie drużyny zapiszą się do tego samego turnieju to jest to jak najbardziej fair i to bez handikapu w postaci 10 bramek!
Oczywiście, że tak, tylko że w tym przypadku właśnie że nie chcą !!!!
2.
... to niech Pan się nie zapisuje do grupy gdzie zapisują się jachty za szybkie dla Pana.
Jest akurat odwrotnie. To do grupy jachtów startujących w UL zapisał się JEDEN "ścigant" a nie do grupy ścigantów zapisał się jeden "turysta" któremu się to nie spodobało. Ja w tym nie brałem udziału, ale miałem podobne doświadczenia kiedy indziej.
3.
...Poza tym jak już pisałem w chyba pierwszym wpisie: niech się szanowny Pan pomierzy w KWR i problem z głowy!
Odkąd pomierzyłem się w KWR startuję tylko w tej klasie (chociaż mam najgorszy przelicznik w gr I, nie próbuję zapisywać się do innych klas gdzie miałbym może większe szanse) , co nie znaczy, że nie rozumiem innych którzy startują w klasie otwartej. Powiem więcej, uważam że jestem bardziej obiektywny w ocenie, waśnie dla tego.
 4.
Grupa nazywająca się jachty sportowe jest po prostu kuriozalna, żeby się posłużyć przykładem: VW Golf GTI i Porsche 911 GT3 to auta sportowe. Czy to znaczy, że mogą się ze sobą ścigać?
Niestety tego golfa objedzie co druga limuzyna choć nie jest uważana za auto sportowe.
Czyli wg pana, lepiej żeby VW Golf lub Porsche ścigał się z "MALUCHEM" ???? Dlaczego ??? To bardziej sprawiedliwe ????? Jeśli tak, to najwyższy czas skończyć tą wymianę zdań bo nie ma ona najmniejszego sensu.
Pozdrawiam i życzę tylko tych prawdziwych sukcesów regatowych ;)
Wysłany przez: skiper
« dnia: 2013-08-30, 21:49:20 »

Panie Adamie,

jeśli obie drużyny zapiszą się do tego samego turnieju to jest to jak najbardziej fair i to bez handikapu w postaci 10 bramek!

ja na prawdę staram się rozumieć argumenty załóg i właścicieli jachtów turystycznych i na prawdę szanuję tych żeglarzy... jednak to co Pan pisze jest ciężkie do przyjęcia. Pana punkt widzenia jest po prostu dla Pana wygodny i w żaden sposób nawet nie próbuje Pan ruszyć się ze swojego (dla mnie skrajnego) punktu.
Pański argument łatwo obrócić w drugą stronę: to niech Pan się nie zapisuje do grupy gdzie zapisują się jachty za szybkie dla Pana. to jest dokładnie taki argument jakiego Pan użył, tylko odwrócony o 180 stopni. Tylko czy o to chodzi?

Poza tym jak już pisałem w chyba pierwszym wpisie: niech się szanowny Pan pomierzy w KWR i problem z głowy! Zarzucanie komuś że jest nie fair z powodu, że zapisał się do grupy jachtów określonej długości i wypychanie go do grupy jachtów 2-krotnie szybszych jest w tym samym stopniu nie fair.

Takie myślenie i takie podziały spowodują, że niedługo w regatach nie będą startowały jachty regatowe bo to nie fair...

Grupa nazywająca się jachty sportowe jest po prostu kuriozalna, żeby się posłużyć przykładem: VW Golf GTI i Porsche 911 GT3 to auta sportowe. Czy to znaczy, że mogą się ze sobą ścigać? Według Pana tak...
Niestety tego golfa objedzie co druga limuzyna choć nie jest uważana za auto sportowe. I tak samo jest z jachtami. Na halsówce powyżej 3B taka np. mantra dostanie baty od ciężkiej bardzo turystycznej, super wygodnej hansy. 

Apeluję zatem aby zamiast się spierać używając kwaziargumentów spróbował Pan zrozumieć (wzorem Pana Marka RoEs czy Bella Trix - bu u nich tą dobrą wolę widać) również tych, którzy pływają szybszymi jachtami niż Pański.
 
Wysłany przez: Elżbieta i Adam s/y PIERŚCIEŃ
« dnia: 2013-08-30, 13:14:20 »

Czy formuła NHC załatwi wszystko, to się dopiero okaże po jakimś czasie. Więc nie spieszyłbym się z likwidowaniem grup.
Tak jak w każdym sporcie tak i w żeglarstwie podział zawsze będzie przynajmniej na żeglarstwo sportowe i turystyczne. I nie próbujcie tego łączyć bo się nie da. To tak jakbyśmy chcieli, żeby piłkarska drużyna podwórkowa grała razem z pierwszoligowcami, nawet gdybyśmy dali im 10 bramek przewagi. Podział na wyczynowców i turystów był zawsze. Dla pierwszych żeglarstwo to przede wszystkim ściganie się"po trójkącie" (nawet jeżeli od czasu do czasu zaliczą jakiś rejs turystyczny) i jeżeli to lubią to nic mi do tego. Tylko jedno ale - ścigajcie się ze sobą, ustalajcie swoje podziały na grupy lub ich brak. Dopisywanie się do grup, gdzie pływają "przyjemniaczki" jest PRZYNAJMNIEJ nie fair - a przecież żeglarstwo to zawsze był sport ludzi honorowych, szanujących zasady. Jeżeli chcecie zmieniać zasady, to powinno się to robić tylko i wyłącznie rozmawiając przy stoliku, namawiając do takiego pomysłu innych a nie zapisując się na regatach do takich grup, żeby innym zrobić na złość. Chyba nie tędy droga.
Wysłany przez: żaglarz
« dnia: 2013-08-30, 12:34:26 »

@Pierścień hmm... przepraszam, że użyłem ironii, to było niefair z mojej strony. Nie ma sensu dalsza polemika w tej materii.

@Skiper Ty mnie rozumiesz w kwestii bezsensu istnienia grup, zauważając jak bardzo koledzy (kolega i koleżanka) ze wcześniej wspominanego przeze mnie jachtu Rufus, poprawili jakość swego żeglowania. O to właśnie w tym wszystkim chodzi. Nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Rozwój powinien być motorem wszystkich naszych działań. Dzięki Regatom w każdą środę zauważam w moim żeglowaniu znaczącą poprawę. Naprawdę dziękuję Panie Andrzeju za te regaty bo nigdy byśmy nie zorganizowali sobie takiego treningu.
Odniosę się jeszcze do tych klasyfikacji, o których wspomniałeś na UL. Widzę, że również zauważasz brak logiki w klasyfikowaniu jachtów do poszczególnych grup. Dlaczego sharky jest klasyfikowany jako starodawniak a master nie? Dlaczego Crabro, Big Magia, Trochus 2 i tym podobne jachty nie przekraczające 25 stóp, mające pod pokładem warunki bytowania (nazywane szumnie jachtami regatowymi/sportowymi/wyczynowymi) mają ścigać się, tak jak to miało miejsce na UL, z ponad 40 stopowymi jachtami z żaglami 3d o powierzchni ponad 4 krotnie większej od wcześniej wspomnianych (nie mówię o tomahawku, który jest nieklasyfikowalny jeśli chodzi o podział na grupy, przez to również krzywdzony niejednokrotnie przez organizatorów).

Piękno NHC jakie zauważam to to, że za każdym razem nikt nie jest pewny swego miejsca co zmusza załogi do maksymalnego skupienia i walki o sekundy, które mogą wpłynąć na końcowy rezultat. I nawet gdy jacht płynie z tyłu nie rezygnuje z walki bo każda sekunda jest ważna. Czy jest to formuła doskonała? Raczej nie, ale zmusza do coraz lepszego żeglowania i INTEGRUJE WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW REGAT! Najbardziej doskonała formuła przeliczeniowa to ORC international i wg niej powinny być organizowane regaty (równolegle z NHC).

Pozdrawiam wszystkich,

Żaglarz.
Wysłany przez: skiper
« dnia: 2013-08-30, 07:40:18 »

Tak swoją drogą być może Crabro zgłosiło się w UL do grupy VI ponieważ bardzo dobrze pasuje tam długością (nieco mniej konstrukcją). W grupie jachtów sportowych do Tomahawka nie pasował ani długością ani konstrukcją. Co by nie mówić Crabro to klasyczny jacht sportowy a tomahawk to wyczynowy skiff wyposażony w 4 trapezy.
Nie chcę wywoływać ponownie sporu. Zmierzam do tego, że być może z takiego punktu widzenia Crabro jest bliżej grupy VI niż iX, co, w moim przekonaniu,  po raz kolejny pokazuje bezsensowność obecnego podziału na grupy.     
Wysłany przez: skiper
« dnia: 2013-08-29, 23:49:36 »

Tak jak pisałem na początku... nudne te spory.
Podpisuję się zatem pod apelem Pana Marka (RoEs) pościgajmy się w NHC i zobaczmy czy to się uda.
Ja się na prawdę nie gniewam, że Rufus z nami wygrywa w regatach środowych. Dodatkowo mam pewną obserwację: załoga Rufusa poczyniła przez tych kilka śród duży postęp w jakości swojej żeglugi. Gratuluję!

@ M@rek (Kiwi): zgadza się pewne rzeczy są oczywiste, jednak bezsensowność podziału na grupy można pokazać za pomocą prostego przykładu - jacht Sharki to konstrukcja zbudowana na regaty więc może powinien startować w grupie jachtów sportowych? W UL startował w oldtimerach. Pójdźmy dalej, jedyny znany mi w tym kraju Banner23 pływający zresztą po naszym jeziorze to konstrukcja z końca lat 70-tych, może powinien startować w oldtimerach? Podobnie jest zresztą z X79.
 
Wysłany przez: Elżbieta i Adam s/y PIERŚCIEŃ
« dnia: 2013-08-29, 22:10:30 »

Tak dla przypomnienia, zacytuję twoje słowa: ..."I tak, ręce opadają jak czytam te opisy pt. "my chcemy być kiepskimi żeglarzami, chcemy się tylko bawić, zostaw nas w spokoju". ...