Wyślij odpowiedź

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.
Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, podaj nazwę miasta, w którym znajduje się nasz JK AZS:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: Marek "Kiwi"
« dnia: 2012-07-24, 12:31:42 »

Wysłany: Dzisiaj 12:24         
 

--------------------------------------------------------------------------------
 

" z braku w Polsce możliwości dla prostego ścigania się jachtów jednakowego typu, trzeba dać szansę jachtom wolniejszym, które przyjdą na metę później - kwestia oczywiście o ile. Służą do tego przeliczniki czasowe, różniące się od siebie ilością parametrów branych pod uwagę (nie każcie mi tylko tego dokładnie tłumaczyć - nigdy nie byłem żeglarzem, ale oni radzą sobie z tym doskonale i zwyciężają najlepsi) - ORC (skomplikowany i znacznie bardziej wyrafinowany) i KWR (uproszczony, porównujący mniej współczynników). Każdy z uczestników powinien przedstawić świadectwa swojej jednostki, związane z tymi przelicznikami. Dlatego posiadacze obu rodzajów świadectw mogą startować w obu klasach."

 Na takich zasadach rozgrywane sa niektore regaty w Trojmiescie. U nas jeszcze sie z tym nie spotkalem.
 Do tego organizatorzy mnoza klasy i ustawiaja dowolnie granice podzialu. Czesto mozna wskazac zwyciezce jeszcze przed rozpoczeciem. W sytuacji gdzie pomiar KWR jest praktycznie groszowy utrzymywanie klas bez pomiaru nie ma nic wspolnego ze sportowa rywalizacja a jest jedynie polowaniem na dyplomy :)
  Moze warto o tym podyskutowac i wyciagnac wnioski ?