Wyślij odpowiedź

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.
Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Aby potwierdzić, że nie jesteś robotem, podaj nazwę miasta, w którym znajduje się nasz JK AZS:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: darth vader
« dnia: 2011-11-13, 19:57:34 »

Panie Norbercie zanim Pan będzie mi ubliżał i oceniał moją pracę w klubie niech się Pan zastanowi nie wie Pan kim jestem i ile robie dla klubu więc bez wyzwisk do mnie. Zrobiłem na pewno więcej niż Pan jako opiekun Starego, który nic nie robił póki Grzegorz się tym nie zajął.
Wysłany przez: Norbert (Sniga)
« dnia: 2011-11-13, 16:53:18 »

Jarku lista już jutro będzie wisieć z dokładnym rozpisaniem co za co. Nie o ciebie ta awantura  tylko o tych gniewnych co stoją z rękoma w kieszeni i czekają na cud. Samą pyskatą gębą jeszcze nikt nic pożytecznego nie zrobił.
Wysłany przez: zygzak
« dnia: 2011-11-13, 08:54:39 »

Dziekuje za informacje dotyczaca sposobu rozliczenia.Jesli chodzi o aktywnosc to nie jestem w stanie okreslic jak aktywnym bylem...zameldowalem sie o 0800 ,a moj jacht wyszedl z wody przedostatni.Przez te pare godzin "aktywnosci" oberwalem pare "opeerow" od dowodzacych operacja /zamiast ciagnac pchalem lub odwrotnie/.Ale ciagle sie ucze i mysle ze przy nastepnych wodowaniach tegoroczne doswiadczenie zaprocentuje.Sadze ze to forum jest wlasnie dla takich dyskusji bardzo pomocne.I oby tak dalej.Darth Vader moze dalej rzucac pomyslami do dyskusji....niech nie siedzi w piaskownicy
Wysłany przez: darth vader
« dnia: 2011-11-12, 22:24:30 »

widzę że ludziom z klubu nie w smak to że tyle gadam. ale coż taka moja natura. to że jest tyle niezadowolenia ze strony niektórych ludzi z klubu których liczba rośnie to chyba powinno dac do zrozumienia że źle się dzieje u nas. mówic będę w imieniu ogółu póki będzie taka potrzeba. czas zmienic tą komunę w coś lepszego. może czas wyzbyc się próchna z pnia drzewa i wpuścic młode pędy w działanie. YOUNG POWER !!
Wysłany przez: Robert Gołąb s/y AVALON
« dnia: 2011-11-12, 10:55:10 »

Witam Kolegów

Czytam waszą dyskusję i nasuwają mi sie takie wnioski:
1. Zawsze łatwiej krytykować, niż zrobić coś samemu. Jakoś kolega z Zygzaka nie był, aż tak aktywny podczas drugiego slipowania, o pierwszym nie wspomnę, a to był czas, żeby się wykazywać. O koledze ukrywającym sie pod nickiem "darth vader" z oczywistych względów nie wspomnę.
2. Jeśli są (a widzę, że są) ludzie z dobrymi pomysłami "logistycznymi" to myślę, że najlepszą drogą jest zgłoszenie się do Członka Zarządu ds. Technicznych i włączyć się w prace przy planowaniu, a później przy slipowaniu i wodowaniu.
3. Rozliczanie rzeczywistego czasu zużytego przez armatora jest o wiele sprawiedliwsze, niż płacenie przez wszystkich takiej samej kwoty. Czasy "wszyscy po równo" już dawno już w Polsce minęły (na szczęście). Czas zurzyty na przestawianie dźwigu będzie podzielony proporcjonalnie na wszystkich.
4. Na koniec chciałbym kolegom powiedzieć, że cieszę się, że są w Klubie tacy członkowie jak Wy, którzy w przyszłości (mam nadzieję, że już przy wiosennym wodowaniu) podejmą się pomocy lub zorganizowania tych operacji, jak rónież chętnie poświęcą swój wolny czas nie tylko na pisanie na forum, ale również na prace na rzecz przystani.
A dla mnie będzie to czas, kiedy będę mógł zająć się swoim jachtem (wodowanie/slipowanie i przygotowania z tym związane), zamiast pracwać cały dzień na placu.

Pozdrawiam
Robert Gołąb
s/y AVALON
Wysłany przez: zygzak
« dnia: 2011-11-11, 16:37:05 »

Norku,
Ta piaskownica to troche na wyrost...Moze wystarczy podac na tablicy ogloszen rozliczenie z czasami tak dokladnie policzonymi przez "czlowiek/a/ licznik/a/...i wtedy zobaczymy jak ten stracony czas zostal rozliczony?to bedzie jasne dla wszystkich /mysle tu nie tylko o jasnej ale i o  ciemnej stronie /.Po to jest to forum ,aby wlasnie wypracowac optymalne rozwiazania.Bedzie to i dla dobra klubu i dla jego czlonkow /nawet tych spoza "ukladu"/.Obejdzie sie bez wiaderka...
Wysłany przez: darth vader
« dnia: 2011-11-11, 15:32:28 »

pozornie moja strona jest ciemna. ciemne to są zamiary i poczynania niektórych z naszego klubu. atmosfera w klubie się psuje. wszystko idzie w złym kierunku. z kolorowej i pełnej przyjaźni przystani staje się ponura. nie ujawnie się bo nie będę miał po co się tam pokazywac.
Wysłany przez: Ania (Druzgotek)
« dnia: 2011-11-11, 01:04:24 »

A tak na marginesie - nie pozostawajcie obojętni wobec tej strasznej tragedii  www.wc.pl/art/HD_w_3D_-_smierc_Hanki_Mostowiak.html
Wysłany przez: Ania (Druzgotek)
« dnia: 2011-11-10, 23:57:21 »

Spokojnie Norku ! Darth Vader ciągle tkwi po ciemnej stronie mocy. Może powróci do nas w końcu jako Anakin Skywalker i razem zaprowadzimy porządek w naszej klubowej galaktyce ;) ;)
Wysłany przez: Norbert (Sniga)
« dnia: 2011-11-10, 23:16:30 »

Drogie dziecko może zamiast pisać takie głupoty weź wiaderko i idź do piaskownicy pobawić się. Masz bardzo płytką wyobraźnię albo naturę strachliwego podżegacza. Potrafisz tylko warczeć z ukrycia. Dla mnie to postawa zwykłego bezkręgowca. Jak masz takie złe zdanie o naszym klubie to co tu jeszcze robisz?
Wysłany przez: darth vader
« dnia: 2011-11-10, 21:34:05 »

w tym przypadku nawalił ten kto doprowadził do tego że trzeba tak daleko odstawiac jacht że dźwig nie sięga. skoro w klubie takie logistyczne rozpracowanie trwa kilka godzin to chyba łatwo jedząc paluszki pomyślec że może nie sięgnąc. nie właściciel jachtu winien temu ani klub tylko Ci którzy to opracowywali i oni powinni ponieśc koszta
Wysłany przez: Norbert (Sniga)
« dnia: 2011-11-09, 14:27:17 »

Nie wiem czy kolega ZYGZAK jest członkiem klubu bo tak strzela z ukrycia.  Odnośnie rozliczenia można zgłaszać się osobiście do biura klubu. Jeżeli kolega jest mistrzem logistyki to zapraszam do współpracy ale z konkretnymi propozycjami a nie marudzeniem.
Za zmarnowane minuty płaci ten kto je zmarnował co jest łatwe do ustalenia.
Wysłany przez: Zygzak
« dnia: 2011-11-09, 10:26:26 »

Drugie slipowanie to bylo okolo 11-14 jachtow "duzych" i 6 maluchow.Logistycznie powinno byc do ogarniecia,ale jednak nie wyszlo... a ja dalej pytam kto zaplaci za zmarnowane minuty dzwigu?Mysle ze po tych wieloletnich doswiadczeniach jakis system rozliczenia jest.Wiec dopytuje sie : jaki?
Wysłany przez: Norbert (Sniga)
« dnia: 2011-11-09, 08:16:44 »

Plan rozstawienia jachtów jest odpowiednio wcześniej wywieszony. Lżejsze łódki zawsze są ustawiane po kątach. Jeżeli ktoś zaniedbał odpowiedni czas wyciągania to jego wina a nie logistyki i musi się liczyć, że będą kłopoty z ustawianiem. Założenie, mniejszy dźwig do mniejszych łodzi jest błędne. Z fizyki wiadomo, że im większe wychylenie ramienia tym coraz mniejszy udźwig. Mały dźwig tak daleko nawet tych lekkich jachtów nie ustawi. Slipowanie w klubie odbywa się od sześćdziesięciu paru lat i jest to bardzo złożona operacja wymagająca dużej dyscypliny właścicieli. Jeżeli ktoś ma problemy albo robi to pierwszy raz zawsze może liczyć na poradę i pomoc. Samo przygotowanie planu nawet w oparciu o doświadczenia z poprzednich sezonów trwa kilka godzin. Jachtów przybywa, są coraz większe i układankę trzeba zaczynać od nowa.
Wysłany przez: Zygzak
« dnia: 2011-11-08, 20:03:41 »

Moja dociekliwosc dotyczy " czasu niczyjego" czyli minut zuzytych przez dzwig na "przezbrojenie sie".Akurat tak sie zlozylo,ze po wyciagnieciu duzej lodki nastepna mniejsza miala byc odstawiona w kat.Ale aby tam siegnac trzeba bylo przezbroic dziwig.Ewidentna wpadka logistyczna...Kto zplaci za ten czas?